Święta będzie to dla nas napewno trudny okres. Rodzinna, pilnowanie, patrzenie sobie w talerz.
„A może dokładkę?” „Zjedz więcej bo zrobisz babci przykrość ona tak sie starała” Standard.
Ja jako ja nie będę przez następne 2 dni liczyć kalorii, ale jeżeli wy będziecie liczyć to życzę wam braku apetytu, małej ilości kalorii w bilansach i braku przekonowyania do jedzenia.
Z okazji świąt życzę wam dużo szczęścia! Any przy was, mniejszych liczb na wadze, osiągnięcia celów, braku napadów i braku słodyczy jako prezent! Mam nadzieję że wszystkie wasze marzenia się spełnią.
Pamiętajcie motylki jesteśmy siln* przetrwamy świeta i kazdy inny dzień!