Gdy jest mi źle odpalam Tumblr
I wiecie co?
Jakoś tak mi lepiej bo w końcu czuję że ktoś mnie rozumie ❤️🩹
taylor price

No title available

⁂
Cosimo Galluzzi

Discoholic 🪩
todays bird
I'd rather be in outer space 🛸
macklin celebrini has autism
Lint Roller? I Barely Know Her
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
Sweet Seals For You, Always

❣ Chile in a Photography ❣
will byers stan first human second
RMH
trying on a metaphor

Origami Around
KIROKAZE
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
Monterey Bay Aquarium
Mike Driver

seen from United States
seen from United States
seen from Spain
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Saudi Arabia
seen from United States
seen from Morocco
seen from Netherlands
seen from Ecuador
seen from United States

seen from Italy
@smutnymisiek
Gdy jest mi źle odpalam Tumblr
I wiecie co?
Jakoś tak mi lepiej bo w końcu czuję że ktoś mnie rozumie ❤️🩹
Kurwa jak ja siebie nienawidzę
Zawsze coś mi się pierdoli
Nigdy nie umiem dotrzymać sobie słowa
Ani w postanowieniu że będę ćwiczyć
Ani w tym że będę zdrowiej jeść
Ani w tym że zacznę wychodzić do ludzi
Ani w odkładaniu pieniędzy na nowy start
Jestem kurwa jebaną kupą gówna
Dlaczego nie umiem żyć jak inni ludzie
Stać się kimś lepszym niż jestem
Przecież ja od paru lat tylko błądzę w kółko
Nie mam już chyba sensu nic zaczynać
Bo i tak wracam do punktu wyjścia
Mam tak dość siebie że już nie mogę
Chce odciąć ten tłuszcz który zalega na brzuchu
Chce lepiej wyglądać bo czuję się jak ulana kurwa
Chcę mieć kogoś z kim mogę pogadać
Bo narazie jedyne co to mogę sam ze sobą
Nie mam kurwa nikogo komu mógłbym się zwierzyć
Jestem z tym sam!! Sam z nienawiścią do siebie
Bo nienawidzę nienawidzę siebie!!!
Jestem tak obrzydliwy że nie mogę na siebie patrzeć
Dlaczego nic mi w życiu nie wychodzi…
Po tym wszystkim co widziałem. Powiedz jaki miałem być
Siedzę pod blokiem w aucie od 20 minut. Silnik zgaszony, radio wyłączone, a ja po prostu gapię się w szybę i nie mam siły wysiąść. Nie żeby działo się coś złego, po prostu to jedyne miejsce, gdzie nikt ode mnie nic nie chce
Najbardziej wyczerpującą rolą, jaką przyszło nam odgrywać w dorosłym życiu, jest rola osoby, która zawsze sobie radzi. Świat przyzwyczaił się do tego, że nie pękamy, że jesteśmy filarem dla innych, że zawsze mamy rozwiązanie. Czasami największym marzeniem jest móc po prostu usiąść i powiedzieć: „Dzisiaj nie mam siły'”, nie czując przy tym winy.
Bezradność jest zabawna. Patrzysz, jak wszystko się sypie i jedyne co możesz zrobić, to zrobić sobie herbatę i dalej funkcjonować.
Są ludzie, którzy traktują Cię jak darmową stację benzynową. Podjeżdżają zawsze wtedy, kiedy im się świeci rezerwa, tankują Twoją energię, czas i cierpliwość do pełna, a potem znikają bez najmniejszego gestu wdzięczności. Wracają dopiero wtedy, gdy znowu coś im się kończy, jakbyś była punktem usługowym czynnym całą dobę, bez prawa do przerwy i bez prawa do zmęczenia. Najlepsze jest to, że naprawdę wierzą, że tak właśnie działa świat. Biorą ile się da i jeszcze są zdziwieni, że kiedyś w końcu zamykasz dystrybutor. Bo przecież ich bak zawsze jest dziurawy, a Twoje zasoby według nich nieskończone. No cóż, rozczarowanie bywa kosztowne.
„Powrót do siebie po burzliwym okresie to sztuka. To ciche zbieranie oddechów rozsypanych między dniami, które bolały bardziej, niż chciałaś przyznać. To proces odkrywania tych części siebie, które zostały zakopane i przypomnienie sobie ich wartości. To zgoda na to, że nie wszystko musi być perfekcyjne, żeby mogło być wystarczające”
— @harmony-and-peace
Byłam dla wielu ludzi światłem, dopóki świeciłam w ich stronę. Gdy zaczęłam świecić również dla siebie, nagle stałam się problemem. Fascynujące, jak ego nie lubi cudzego przebudzenia.
Są takie chwile, kiedy człowiek śmieje się głośno, a w środku ledwo trzyma się w całości. Bo uśmiech bywa najładniejszą formą ukrywania bólu. I tylko nieliczni potrafią zauważyć, że za tym śmiechem stoi zmęczone serce.
Stałem się jakiś zimny, nie wiem, w którym momencie Stałem się jakiś dziwny, choć nie wiem, w jakim sensie Czuję, że nie mam nic, nawet jeśli mam więcej Czuję, że miałem kiedyś coś, za czym teraz tęsknię
Miażdży mnie strach,
że znowu zrobię coś,
czego obiecałam sobie nigdy więcej nie robić.
Moje uczucia i myśli są jak ogromny głaz, który uciska mnie tak mocno, że aż nie mogę oddychać.
Za dużo się dzieje i chce stąd uciec
Boję się życia
Boję się mówić co myślę
Boję się dorosłości
Boję się samotności
Boję się miłości
Wszystkiego się boję
Od dzieciaka żyje w ciągłym lęku
Jak kiedyś bałem się rodziców i rówieśników
Tak teraz boję się własnego życia i przyszłości
Mam dość tego ciągłego stresu
To mnie zabija
Co wychodzę na górę to coś się jebie
I spadam znowu na dół
To jest niekończąca się walka
Ile jeszcze mam tak walczyć
Czuję jakby to miało się nigdy nie skończyć
Jeżeli tak będzie cały czas to sobie nie poradzę