i jestem zgnębiony, płaczliwy, stropiony kruchością mego wnętrza i tym, że nie udźwignie tych wszystkich przykrości świata
One Nice Bug Per Day
Three Goblin Art
trying on a metaphor
cherry valley forever

pixel skylines
almost home
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
occasionally subtle
we're not kids anymore.

if i look back, i am lost
hello vonnie
🪼

@theartofmadeline
TVSTRANGERTHINGS
Today's Document

No title available
wallacepolsom

izzy's playlists!
tumblr dot com
d e v o n

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Saudi Arabia
seen from United States
seen from Canada

seen from United States
@szopowemysli
i jestem zgnębiony, płaczliwy, stropiony kruchością mego wnętrza i tym, że nie udźwignie tych wszystkich przykrości świata
Może nie chciałam widzieć tego wcześniej. Może wmawiając sobie, że przesadzam, moja intuicja próbowała przemówić mi do rozsądku.
Może to już nie jest dobre. Może nigdy nie było?
Nie lubię zakończeń. Takich świąt jak sylwester, bo coś się kończy, zostawiamy wszystkie cierpienia, do których przywykliśmy. Bo lubimy rozrywać gojące się rany.
Czasami odchodzimy, by zobaczyć, czy ktoś nas zatrzyma.
Tylko ci, którzy kochają mocniej, zdzierają kolana, by prosić o obecność drugiego człowieka w swoim życiu. Zdzierają swoją godność pragnąc miłości.
Uciekałeś mi z rąk i wyrwałeś się trzy razy, by trzy razy wrócić jak bumerang. Trzy razy pragnęłam ciebie jeszcze mocniej w moim życiu, przy moim boku.
A ty nigdy mnie nie zatrzymałeś. Bo masz swoje pieprzone zasady. Bo nigdy nie zawalczyłeś o mnie.
To zawsze ja byłam spoiwem łączącym nasze serca.
Możesz mi tworzyć na sercu tysiąc mikrouszkodzeń, ale ten tysięczny pierwszy może otworzyć drzwi do wątpliwości i nienawiści.
Chcę uciec, boję się ciebie
Boję sie siebie, tej która ucieka od ciebie
Myślę, że wybieramy partnerów takich jak nasi rodzice. Zawsze kochałam ojca za jego niedobory miłości czy brak zainteresowania moją osobą. I myślę, że to wraca. Teraz, kiedy zakochuję się w chłopaku, który mnie nie docenia. Który unosi swoim gniewem moje najczulsze punkty. Zupełnie jak mój ojciec.
Jestem bezsilna.
List, którego nie wyślę
Jeśli miałabym się pożegnać,
To z chłopakami, którzy śmiali się ze mnie na korytarzu szkolnym
Z koleżankami z klasy, które ze mną nie rozmawiały,
Z przyjacielem, który nazwał mnie grubą, choć teraz moimi żebrami mógłby się skaleczyć
Z przyjaciółką, z którą już nie rozmawiam tak jak dawniej
Z moim ojcem, który nie wie, co lubię robić w wolnym czasie
Z siostrą, która miała więcej fryzur na głowie niż ja zwiedziłam krajów
Z miłością mojego życia, którego darzę uczuciami tak wielkimi, że zaczynają mnie ściskać od środka z nieodwzajemnienia
Z moją mamą, żeby ucałować jej wszystkie smutne miejsca na duszy, by choć przez minutę poczuła się szczęśliwa
Z mamą, co podarowała mi życie, którego nie szanuję
Siedziałam na plaży. Różowe niebo trochę koiło ból natrętnych myśli. Tak działa na mnie morze. Wywołuje ambiwalentne uczucia.
Z jednej strony czuję spokój, i wolność a jednocześnie jestem więźniem własnych myśli.
Uświadomiłam sobie, że tylko miłe wspomnienia były powodem, dla którego wracałam do ludzi, których nie powinnam. Oni nigdy nie pytali co u mnie. Chcieli tylko wyrzucić słowa, które ciążyły im na sercu, a ja byłam pewnego rodzaju, wysypiskiem tych wyżaleń. Znikali, by wrócić, gdy będą mieli na to ochotę.
Jak gdyby nigdy nic.
Jeśli myśli, że jesteś mądra
To czemu poprawia cię za każdym razem?
Jeśli uwielbia twój śmiech
To czemu każe śmiać się.. Ciszej?
Jeśli interesuje się tobą
To czemu nie pyta, jak się czujesz?
Jeśli cie kocha
To czemu cie zostawił?
Pytania bez odpowiedzi.
Potrafiłam przepłakać przez niego całą noc.
Ale też zasnąć z uśmiechem na twarzy,
kiedy w wolnych chwilach od bycia dupkiem, dzwonił do mnie i mówił jak mnie kocha.
Kochanie ciebie to jak
Upokarzanie się każdego dnia
Zastanawiałam się, czy piętnaście tabletek wystarczy zmieszać z winem, czy może dodać kolejne pięć i popić wódką? Ale przypomniało mi się, że nie lubię wódki.
Nie chciałam umierać z niesmakiem. Postanowiłam więc, że pomęczę się jeszcze tą niemiłością na tym świecie, i wrócę do żywych.
Nie muszę być niczyim sensem życia.
Uwielbiałam te nasze miejsce.
Drzewa, na które się wspinaliśmy,
karabiny, którymi w siebie celowaliśmy,
i brudne koszulki od czołgania się na ziemi.
Stworzyliśmy razem własny świat, który uratował mnie od samotności.
I choć nie mam już 12 lat, nadal cię kocham.
Może nie gadamy za wiele, ale spotykamy się czasem w oknach,
i może wojny nie ma,
i to nieodpowiednia pora by zagrać mecz piłki nożnej,
ale jestem ci wdzięczna, że te 10 lat temu, opowiedziałeś mi jak skutecznie zabijać mrówki.
Że wpuściłeś mnie do swojego życia, polubiłeś to jaka jestem, mimo,
że nikt inny tego przedtem nie zrobił.
Nie odchodź, bo moje serce zalewa fala nostalgii.
Kocham cię, nawet jeśli sprawiasz mi ból i bezsseność
Dlaczego zakochani mówią, że pójdą za sobą na koniec świata
Skoro świat kończy się tuż za rogiem na najbliższej ulicy?