Po maturze potrzebowałam kilku dni tylko dla siebie. Mama zapisała mnie na masaż i chillowałam w domu przez kilka dni. Spałam po 10 godzin i zjadłam trochę niezdrowej szamy.
Ale już się ogarniam i ruszam z domu. Dzisiaj na rower, a jutro siłownia.
W następnym tygodniu mam wizytę w konsulacie i się okaże, czy otrzymam wizę. Dawid ma tego samego dnia, ale 3h później. W końcu będziemy wiedzieć, na kiedy kupić bilety.
















