mamo
znów siadłam aby przypominać sobie
twoje kojące mnie co wieczór słowa
mówiłaś ze wszystko będzie dobrze
ze gdy runie zbudujemy to od nowa
ze cały układ słoneczny się kręci
wokół naszego nikłego istnienia
żebym nie bała się wypowiadać
tego co mam do powiedzenia
głaskałaś mnie po głowie szepcząc
ze czasem może być niełatwo
ze życie nie jest drogą prostą
a jest samotnie tonącą tratwą
bym się chwytała tylko tego
co da mi pewne ukojenie
a to co złudnie da mi szczęście
czym prędzej poszło w zapomnienie
bym pamietała że dwa razy
żadna się chwila nie powtórzy
choćbym błagała na kolanach
aż niebo na noc się zachmurzy
i abym z życia brała wiele
nie w kółko jedno i to samo
lecz ja bym chciała tylko ciebie
nic poza tobą nie ma mamo












