//Anna Ciarkowska
seen from Maldives

seen from United States
seen from Maldives
seen from South Korea

seen from Maldives
seen from Maldives
seen from Maldives

seen from United States
seen from Maldives
seen from Taiwan
seen from Taiwan
seen from Poland

seen from Belgium
seen from Belgium
seen from Japan

seen from Germany
seen from United States
seen from Maldives

seen from Germany
seen from Germany
//Anna Ciarkowska
- Wszyscy tak robią. - Malinka dziwiła się, że tak mało wiem na temat wszystkich. - No, może większość. Nie zauważyłaś?
Odsłoniła przedramię, na którym jak w miarce, w dziecięcej wyliczance, jak na korze drzewa wyryte były krótkie, jasne kreski.
- Tu nie chodzi o śmierć - tłumaczy Malinka. - Tu chodzi o coś innego. Nie wiem o co, ale chyba o to, żeby coś tak poczuć naprawdę, żeby złapać wszystko na gorącym uczynku. I żeby mieć kolor: białą linię skóry, mieć smak: kroplę krwi, mieć kształt: centymetr, czasem półtora, co kilka milimetrów, równe, pionowe albo poziome kreski, mieć coś naprawdę: znamię, którego można zawsze dotknąć. Chodzi chyba o to, żeby to, co się snuje, tę tęsknotę i lęk, których nie sposób opowiedzieć, żeby je zamknąć w czymś do opowiedzenia, do dotknięcia, do pokazania. To jakbyś otwierała swoje ciało i spuszczała trochę nagromadzonego pod skórą smutku, a ta nabrzmiała kropla jasnej krwi to dowód, że nie wymyślasz, że nie przesadzasz i nie histeryzujesz, że on tam naprawdę jest. Dowód na cierpienie i na to, że istniejesz tam, w środku. To są ślady ze smutku i z tego, że nie wiadomo co z nim zrobić.
Anna Ciarkowska, "Chłopcy, których kocham", Kraków 2018, s. 77.
Dorosłość miała być tym punktem, w którym zbiega się wspominanie i oczekiwanie, przeszłość i przyszłość, bez przesunięcia, bez poczucia, że jeszcze nie tu i nie teraz, jeszcze trochę i za chwilę. Dorosłość, wydawało nam się, jest wtedy, kiedy odnajdujesz swój środek i powoli suniesz po drodze ziemskiej orbity, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, z biologią i czasem, zgodnie z tym, jak powinno być. Spotykasz się ze sobą i już wiesz, gdzie jesteś i po co. Kim jesteś. Więc czekasz na tę dorosłość, żeby się zatrzymać i już wiedzieć. A potem okazuje się, że to się wcale nie kończy, że dorosłość polega na czekaniu, aż między już i jeszcze znajdziesz chwile wytchnienia na teraz. Ale teraz nie nadchodzi.
~Anna Ciarkowska:"Pestki"
Nie za każdym uśmiechem stoi uśmiechnięty człowiek.
Anna Ciarkowska
Samotność nie jest wtedy, gdy nie masz do kogo się odezwać. Tylko kiedy wiesz, że nikt nie zrozumie tego, co mówisz.
Anna Ciarkowska
– Dlaczego nic nie powiedziałaś? – spyta kiedyś moja mama, jak już będzie za późno. O czym tu mówić? Wstawanie, jedzenie, szkoła, praca, jedzenie, oglądanie telewizji, picie herbaty, spanie, w sobotę impreza, w niedzielę obiad niedzielny, w poniedziałek wstawanie. O czym tu mówić? O tym, że nie chce się wstawać i jeść, pracować i czytać, oglądać i żyć? O tym, że chce się umrzeć między tymi czynnościami, a potem chce się umrze w trakcie, a potem myśl, że chce się umrzeć, nie jest tylko myślą, ale prawdziwym planem, który trzyma człowieka przy życiu? Całe godziny można przeżyć we względnym spokoju, wyobrażając sobie swoją śmierć.
Anna Ciarkowska, „Pestki”
Pestki - Anna Ciarkowska