Szykuję tekścik o Księdze Hioba
na tapecie Martin Buber, Tomasz z Akwinu, Augustyn i Carl Gustav Jung, ale powiedziano już przecież wiele, zatem będzie to miało formę autorskiej refleksji co ja biorę dla siebie z historii Patriarchy Cierpienia. Żeby być wielkim, najpierw musisz zrozumieć swoją małość. Hiob okazał się wielki, ponieważ zrozumiał, że można cierpieć będąc niewinnym, zrozumiał, że można cierpieć bez sensu, i że można cierpieć ponieważ natura cierpienia jest naturą naszej rzeczywistości. Hiob przeklął własne narodziny, ale nie bluźnił przeciwko Większemu Sensowi. I w tym ujawniła się niezwykła siła osobowości tego patriarchy, przezwyciężył linearne postrzeganie życia, transakcyjny charakter wiary i wygrał przed sądem bożym.
Konsultacja: Enormi Stationis umysł co przeniknął Starożytność na wylot ❤
William Blake „Hiob wyszydzany przez przyjaciół”, pomiędzy 1805-1810, The Morgan Library and Museum, Nowy Jork, Stany Zjednoczone, wikimedia.org, domena publiczna














