Taka prosta historia
Czytam właśnie jakie to problemy ma film dokumentalny o przedwojennej poetce, feministce i duszy ówczesnej śmietanki artystycznej Zuzannie Ginczance. Problemy zaś ma dlatego, że jest wedle cenzorów z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej “niewyobrażalnie nudny” (brak w nim bowiem wątków o bohaterstwie narodu polskiego) i zawiera szczegóły, których PISF finansujący po części ten projekt sobie nie…
View On WordPress










