Im Changkyun aka my king, mężczyzna do którego moje serce bije od dobrych paru miesięcy. Mógłbyś mi napisać zwykłą kropkę, a już bym się cieszyła z wiadomości. Twój uśmiech zdecydowanie został moim ulubionym w mgnieniu oka. I... ja nie wiem, trudno mi to opisać. W sensie... czuję się przy Tobie tak szalenie spokojna, bo wiem że nie uznasz mnie za dziwną przez sposoby w jakie okazuję Ci miłość i wiem, że jest między nami ta wyjątkowa nić porozumienia. Wiem, że gdyby coś się działo, mogę Ci mówić i gdyby coś Ci się nie spodobało od razu byś mi powiedział. Mogłabym cały rok Ci dziękować że jesteś a i tak byłoby to za mało. Pokochałam Cię całkiem przypadkiem, nie spodziewając się tego. Nie wiedząc co z tym później robić robiłam z siebie idiotkę, a patrz... Teraz jestem szczęśliwą Twoją idiotką. Kim Ty zostałeś dla mnie? Inspiracją do tekstów, moim ulubionym siedzeniem ㅋㅋㅋ i oczywiście sprawiłeś, że ostatni miesiąc tego roku był jego najlepszą częścią. Mogłabym tutaj nawiązać do Daytime shooting star i powiedzieć, że zostałeś moją gwiazdą świecącą za dnia, ale to nieprawda. Bo Twoje światło jest o wiele większe. Ty zostałeś moim kubkiem gorącego kakao w zimne wieczory. Moim kompasem, kiedy zgubię drogę. Moją parasolką w deszczowy dzień. Moją czerwoną nicią. No, mężczyzno mego życia, tak wyszło że stałeś się cholernie ważny i musisz z tym jeszcze trochę żyć.