Właśnie wróciłem z Poznania, po spędzeniu tam 4 dni z moim rudym szczęściem.
Wspaniały relaks, piękna pogoda, wspaniała kobieta u boku, a do tego masa dziwnych i wspaniałych ludzi kręcących się po mieście (bo ten weekend w Poznaniu był wyjątkowy, jednocześnie odbywał się Pyrkon, AirShow i ColorRun). Prawdę mówią, że Poznań to miasto doznań.
Szkoda tylko, że nie odwiedziliśmy Pyrkonu, ale cóż, brakło floty. Ale za rok się na pewno wybierzemy. No i oczywiście koniecznie pojawimy się na PGA :D
Pozdrawiam też Bartka (choć raczej na pewno tego nie zobaczy), z którym przegadałem całą drogę powrotną pociągiem o komputerach, laptopach, grach, technikaliach, obróbce filmu i grafiki. Mam nadzieję, że twoja kobieta poradzi sobie z laptopem :P
Przy okazji zapraszam na mój IG @jurij_orlow oraz mojej kobiety @rudizielec.