Trzeba mieć, co się chce! I trzeba żyć, jak się chce!
Jerzy Pilch
seen from China
seen from United States
seen from China
seen from Germany
seen from United States
seen from China
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from United States

seen from Singapore

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Azerbaijan
seen from Chile

seen from United Kingdom
seen from China

seen from United Kingdom

seen from United States
Trzeba mieć, co się chce! I trzeba żyć, jak się chce!
Jerzy Pilch
Jerzy Pilch Dziennik
Panie Boże, uczę się przy niej wolności, moje serce uczy się bić, oddycham, jestem, bo ona jest.
Jerzy Pilch, „Pod Mocnym Aniołem”
"Jak się rozstawaliśmy natychmiast brakowało tchu. Rozumiesz, jak jego nie było przy mnie, był gdzieś daleko, to mnie wszystko bolało. Dusiłam się i wszystko mnie bolało. Po tym duszeniu poznałam, że go kocham."
Jerzy Pilch "Miasto utrapienia"
Jerzy Pilch - Pod mocnym aniołem
Ale puste wieczory, podczas których teoretycznie może zdarzyć się wszystko, a nigdy nic się nie zdarza, są nie do zniesienia.
Jerzy Pilch
"Jak się rozstawaliśmy natychmiast brakowało tchu. Rozumiesz, jak jego nie było przy mnie, był gdzieś daleko, to mnie wszystko bolało. Dusiłam się i wszystko mnie bolało. Po tym duszeniu poznałam, że go kocham".
Jerzy Pilch "Miasto utrapienia"
Kobiece plecy - dowodziła z pasją - to jest pole artystyczne zaniedbane. Poeci i powieściopisarze plecy opiewali rzadko albo w ogóle. W Pieśni nad Pieśniami o plecach oblubienicy ani słowa. W niezliczonych romansach i wierszach miłosnych podobnie. Z malarstwem dużo lepiej. Może faktycznie trzeba być malarzem, żeby czuć i rozmieć, jaka pomiędzy karkiem a pośladkiem niebywała jest płaszczyzna. Weź, poza tym, spróbuj namalować plecy. Nie szkodzi, że nie masz talentu, ci co mają, też nie potrafią. Jeszcze biust, profil, ramię, nawet dłoń jako tako wyjdzie. Ale plecy? Pleców nie uchwyci nawet najzdolniejszy. Plecy to jest domena mistrzów. Plecy tycjanowskie. Plecy rubensowskie. Zapomnij o rubensowskich biustach. Przyjrzyj się rubensowskim plecom. Przypatrz się, jak Rubens malował plecy, a zrozumiesz, co znaczy zmysłowość. Pierwsza zmysłowość zawsze tyczy pleców. Wszyscy w koło ględzą o pierwszym pocałunku, a przecież zawsze, jak ją pierwszy raz całujesz, twoja dłoń jej plecy obejmuje. I bez tego objęcia, bez dłoni na plecach, nie ma pocałunku. Wyobraź sobie słynny pierwszy pocałunek z luźno opuszczonymi wzdłuż ciała rękami. Bez dotykania pleców nie ma pocałunku, bez dotykania pleców nie ma wzajemnej skłonności, bez dotykania pleców nie ma seksu, bez dotykania pleców nie ma miłości
Rozdział o nieruchomo siedzącej postaci, Jerzy Pilch