Tutoral dla niedojebancow 🥰🥰
.
.
.

seen from Malaysia
seen from Argentina

seen from India

seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States
seen from United States
seen from Spain
seen from Tajikistan
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Iraq
seen from China
seen from Egypt
seen from United States

seen from Argentina
seen from Venezuela
seen from United Kingdom
seen from Netherlands
seen from Yemen
Tutoral dla niedojebancow 🥰🥰
.
.
.
Potrzebuję Waszej pomocy ❤️
W lipcu ważyłam 55 kg. Dokładnie 1 lipca. Od tego czasu nie ma żadnej zmiany. Pierwsze dwa tygodnie lipca jadłam około 700/800 kcal. Potem zaczęłam bardzo intensywnie ćwiczyć, codziennie. Spacery + basen - spalam około 800 kcal dziennie i od tego czasu jem jakieś 1100/1200. Oczywiście czasem mam binge, ale binge to u mnie zjedzenie około 1800/2000 kcal. Czytałam trochę o tym zatrzymaniu wody w mięśniach, efekcie plateau, ale po prostu martwię się, że trwa to aż tak długo… dokładnie miesiąc. Zupełnie nie wiem o co chodzi. Umiem liczyć kalorie i jestem 100% pewna, że jem właśnie te 1100/1000.. Czy ktoś z Was miał podobnie? Co pomogło? Jak mogę sobie pomóc? Naprawdę będę wdzięczna za każdą wiadomość/komentarz. 🫀
Pomocy!!
Niestety mój poprzedni blog joohatsu został usunięty… Tumblr ssie.. Poszukuje moich motylków i chciałabym żebyście pomogli mi trochę odbudować konto.. Również każdego zaobserwuję. Swoją drogą utwierdziło mnie to w przekonaniu, że Tumblr nie jest już tym samym co kilka lat temu.
Czytam sobie właśnie badania. Nie jest to jednak żadna nowość. Statystycznie osoby z wyższym bmi mają niższe iq… chciałabym napisać coś o Ameryce, ale jedynie gdzie w obecnych czasach mam prawo to jeszcze powiedzieć to na twitterze. Pozdrawiam 🫀
Kurwa zrobiłam sobie zdjęcie swojej figury i to jest taka tragedia… chce mi się ryczeć. Wyglądam jak ktoś kto ma fobię na punkcie sałaty i sportu.. Nienawidzę tego kurwa skinny fat, ale zrobię wszystko żeby to zmienić. Napisałabym jeszcze coś, ale wolę nie żeby mi nie usunęli znowu konta XDDDD
Czekałam na wakacje aby móc skupić się na anie.
Moje życie to tylko wieczny daydraming. Zasypiam myśląc o tym kim chciałabym być, wyobrażam sobie zupełnie inną siebie. Lepszą, chudszą, mądrzejszą. Wiecznie staram się w taką zmienić, wymyślam różne plany dnia, czytam motywacyjne teksty i obiecuję sobie, że jutro stanę się nową osobą. Całe moje życie polega na marzeniach, cokolwiek robię, robię to w fikcyjnym świecie. Pozwala mi to przetrwać w szarej rzeczywistości. Zawsze kładę się spać z wyrzutami sumienia, bo przecież mogłam coś zrobić dokładniej/lepiej.. Moja wymarzona ja to ta z niskim bmi, idealną cera, makijażem, włosami, świetnymi ocenami i osiągnięciami naukowymi. Oczywiście nie zapominajmy o porannym bieganiu i chodzeniu na siłownię - chyba nie muszę wspominać, że muszę odrazu mieć wyniki niczym olimpijczyk. W zasadzie to moje myśli skupione są tylko na tym by stać się lepszą. Nienawidzę zdania „zaakceptuj siebie”. Mam zaakceptować coś co jest fatalne, sprawia mi ból i cierpienie? Czekałam na wakacje, chyba tak jak każda osoba studiująca/ucząca się bądź pracująca, ale nie myślałam o odpoczynku czy wyjeździe. Stwierdziłam, że to będzie idealny czas by dążyć do ideału. Przecież nie będę musiała się uczyć na zaliczenia/kolokwia i będę mogła dodatkowo oprócz głodzenia się, katować siebie ćwiczeniami. Może nawet przestanę mieć wyrzuty sumienia z powodu słabych ocen spowodowanych brakiem siły do nauki.. Nie wiem w którym momencie popełniłam błąd w moim życiu.
How do I get rid of fat on my inner upper thighs??