Żaden z Ciebie Pan, nawet na imię nie masz Piotruś ale pozwól, że będę Cię tak tytułować.
Nawet nie zapytam co tam, bo przecież relacjonujesz swoje życie na bieżąco na ogólnodostępnych social mediach. Wow, ciekawe jak sobie poradziłeś z niedawną awarią Facebooka? (i nie tylko), mogę się tylko domyślać jaki byłeś zrozpaczony. W końcu ktoś przerwał chociaż na chwilę ten dramatyczny teatrzyk, w którym grasz główną rolę.
Jestem pełna podziwu dla Twojego egoizmu, wybijasz się z nim przed szereg. I to pragnienie atencji... czasami tak wielkie że przez chwilę spada Ci ta maska. Widocznie niedopasowana.
Jednak wiek nie oznacza dojrzałości, przynajmniej emocjonalnej. Trochę się gubisz, ale nadal uważasz że nad wszystkim panujesz. Widzę jak upadasz raz po raz. Inni też zaczynają dostrzegać.
Próbujesz udawać kogoś kim nie jesteś by zjednać sobie ludzi, lecz Ci (na szczęście) szybko od Ciebie uciekają. Ach te nieudolne próby zagrania na emocjach... mało kto się już na to nabiera. Może to Cię najbardziej boli? Że nawet nie potrafisz porządnie udawać.
Widzę jak upadasz - wyciągasz ręce. Żałosne, tak jak i Ty.