Bardzo bym chciała poznać swoje drzewo genealogiczne, ale takie dokładne, a nie jakieś gówno z internetu robione samodzielnie i nieudolnie. To jest zajebiście droga sprawa, ale kurde, marzy mi się. Może kiedyś uda mi się to marzenie spełnić. Nie mam nawet żadnych dokumentów, które mogłyby to ułatwić.
Wiem tylko, że mój prapradziadek był Niemcem. Mój pradziadek ożenił się z Polką i uciekli do Polski, jak wybuchła wojna.
Chciałabym poznać historię swoich przodków.
Jakaś kobieta ze strony mojego dziadka (jeszcze starsze pokolenie, też od tej niemieckiej strony, prawdopodobnie moja praprababcia lub jej siostra) była ponoć w chuj bogata i lubiła hazard, często jeździła na wyścigi konne, obstawiała wyniki i zawsze brała ze sobą wartościowe przedmioty bądź pieniądze, aby móc obstawiać. Któregoś razu pojechała na wyścigi i słuch po niej zaginął, nigdy jej nie znaleziono i nie wiadomo, co się z nią stało. Miała ze sobą kupę kasy i pokaźny krzyż ze złota, warty mnóstwo w tamtych czasach. Dziadek opowiadał kiedyś na świętach tę historię, szkoda że nie pamiętam imienia tej kobiety.
To niemieckie nazwisko ma prawdopodobnie w jakiś sposób pochodzenie szlacheckie.
Moim zdaniem to bardzo ciekawe, jak wiele interesujących rzeczy może kryć się w historii rodziny i przodków.














