Idzie luty, pisz opowiadanie!
Luty 2014 został w Polsce ogłoszony Narodowym miesiącem pisania opowiadań – ktoś najwyraźniej pozazdrościł National Novel Writing Month, więc mamy nasz polski NaMiPiOp… Jakby nie patrzeć, ten skrót brzmi głupio, nawet w porównaniu z oryginalnym NaNoWriMo, ale przecież nie o to chodzi.
Przypadkiem trafiłem dziś na stronę HA!ART, gdzie dowiedziałem się o akcji. W pierwszej chwili trochę się zdenerwowałem, że jak zwykle wszystko przelatuje mi koło nosa i nikt mi wcześniej nie powiedział… a potem przypomniałem sobie, że jest luty. Pierwsza połowa lutego. Wiem, jak to brzmi, ale nic nie poradzę – sesja w połączeniu z częstą zmianą miejsca pobytu wywołuje u mnie brak jakiejkolwiek orientacji w czasie i przestrzeni.
Konkurs, hura! Warunki są po prostu genialne i nietuzinkowe: * nadesłane krótkie formy muszą być rozpoczęte i skończone w lutym 2014*. Cudownie. Wspaniale. I jeszcze parę innych słówek nacechowanych pozytywnymi emocjami.
W sumie do konkursów nigdy się nie pchałem (nie licząc akcji GeekClub, w której bezczelnie zgarnąłem telefon warty wtedy prawie tysiąc złotych), ale skoro mamy ogólnopolską akcję pisania opowiadań w lutym, to cóż począć? Tradycję trzeba szanować! Nic nie szkodzi, że tę tradycję ktoś wymyślił raptem kilka dni temu…
Znaki muszą poczekać, bo są za długie do publikacji w czasopiśmie. Potrzebuję pomysłu na coś znacznie krótkiego, co da się zrozumieć bez czytania hafnastu innych moich tekstów…
To drugie kryterium wcale mi się nie podoba… Sugestie?