Nigdy nie polegaj na pojedynczym dochodzie. Inwestuj w siebie z zamiarem stworzenia drugiego źródła, potem trzeciego, potem czwartego.
Warren Buffett

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States

seen from United States
seen from Japan

seen from Netherlands
seen from France

seen from China

seen from Malaysia

seen from United States

seen from United States

seen from Sweden

seen from Netherlands
seen from United States
seen from Canada
seen from China
seen from United States
Nigdy nie polegaj na pojedynczym dochodzie. Inwestuj w siebie z zamiarem stworzenia drugiego źródła, potem trzeciego, potem czwartego.
Warren Buffett
Projekt ogrzewania podłogowego – jak uniknąć najczęstszych błędów inwestorskich.
Inwestycja w ogrzewanie podłogowe to decyzja, która niesie ze sobą nie tylko korzyści komfortowe, ale również poważne konsekwencje techniczne i finansowe. Tym bardziej warto zadbać o to, by projekt ogrzewania podłogowego – jak uniknąć najczęstszych błędów inwestorskich – stał się Twoim kompasem w morzu decyzji budowlanych. Dlaczego? Bo najczęściej popełniane błędy inwestorów kosztują... czas, pieniądze i nerwy.
Błąd nr 1: Brak profesjonalnego projektu ogrzewania podłogowego.
To najcięższy grzech. Wielu inwestorów wychodzi z założenia, że „będzie Pan zadowolony” – i pozwala ekipie robić, co chce. Bez schematu, bez obliczeń, bez planu. Tymczasem: - Brak projektu oznacza ryzyko zbyt długich pętli. - Możliwe są niedogrzane strefy lub przegrzane narożniki. - Nie da się prawidłowo dobrać rozstawu rur do konkretnego źródła ciepła. 👉 Rozwiązanie: Skorzystaj z profesjonalnego projektu instalacji ogrzewania podłogowego, który zawiera schematy, listę materiałów i konkretne wytyczne wykonawcze.
Błąd nr 2: Źle dobrany rozstaw rur grzewczych.
Zbyt gęsto? Marnujesz materiał i możesz przegrzać pomieszczenie. Zbyt rzadko? Będziesz marzł w kątach i przy oknach. 📏 Optymalny rozstaw zależy od źródła ciepła (pompa ciepła? kocioł gazowy?), przeznaczenia pomieszczenia i izolacji budynku. Tu nie ma miejsca na szacowanie „na oko”.
Błąd nr 3: Ogrzewanie podłogowe pod meblami i zabudową.
Zdarza się, że pętle grzewcze trafiają pod: - Szafy garderobiane, - Szafki kuchenne w zabudowie, - Wanny wolnostojące z obudową. To powoduje niepotrzebne straty ciepła i może prowadzić do przegrzewania. Prawidłowy projekt uwzględnia te strefy jako martwe cieplnie i omija je w układzie rur.
Błąd nr 4: Brak dylatacji i kompensacji rozszerzalności cieplnej.
Rury grzewcze „pracują”. Brak odpowiednich dylatacji prowadzi do: - Pękania wylewki, - Powstawania naprężeń, - Hałasów i trzasków w strukturze podłogi. 👷 Dobre projekty zawierają oznaczenia miejsc dylatacyjnych oraz zalecenia co do prowadzenia rur w peszlach w strefach przejściowych.
Błąd nr 5: Niewłaściwe ułożenie pętli – krzyżujące się rury, brak logicznego podziału.
Złe poprowadzenie pętli może utrudnić późniejsze serwisowanie lub całkowicie uniemożliwić rozbudowę instalacji. Dodatkowo może prowadzić do niewłaściwego bilansu cieplnego w pomieszczeniach. 🌀 Rozwiązanie: Projekt z czytelnym podziałem pętli grzewczych i zachowaniem ich długości w bezpiecznych granicach (najczęściej do 90–100 m).
Błąd nr 6: Brak precyzyjnego zestawienia materiałów.
Ile metrów rury? Jaka izolacja? Jakie rozdzielacze? Co z grupą mieszającą? Brak konkretnych danych to prosta droga do: - Przepłacania za nadmiarowy materiał, - Przestojów na budowie, - Braku kompatybilności elementów. 🧾 Projekt powinien zawierać pełne zestawienie materiałowe i rekomendacje producentów.
Jak uniknąć błędów inwestora? Zrób to z głową i z projektem.
Inwestycja w projekt to wydatek rzędu kilkuset złotych. Ale jego brak może kosztować tysiące. A często... i utratę komfortu na długie lata. 📚 Jeśli chcesz zgłębić temat błędów w samodzielnym montażu, przeczytaj: 🔗 Instalacja ogrzewania podłogowego – czy warto robić to samemu?
FAQ – najczęściej zadawane pytania.
Czy można samodzielnie zaprojektować ogrzewanie podłogowe bez pomocy fachowca? Teoretycznie tak, ale wiąże się to z dużym ryzykiem błędów. Bez wiedzy technicznej trudno dobrać odpowiedni rozstaw rur, uwzględnić dylatacje czy stworzyć optymalny układ pętli. Dlaczego rozstaw rur w ogrzewaniu podłogowym jest tak ważny? Bo wpływa bezpośrednio na komfort cieplny. Zbyt gęsty może prowadzić do przegrzewania, a zbyt rzadki – do zimnych stref w pomieszczeniach. Czy ogrzewanie podłogowe można układać pod meblami? Nie powinno się. Takie strefy powinny być pomijane w projekcie, ponieważ prowadzą do strat ciepła i ryzyka przegrzewania. Co grozi, jeśli zabraknie dylatacji w instalacji ogrzewania podłogowego? Może dojść do pękania wylewki, trzasków w podłodze, a nawet uszkodzenia rur. Dylatacje są kluczowe dla bezpieczeństwa i trwałości instalacji. Jakie informacje powinien zawierać profesjonalny projekt ogrzewania podłogowego? Pełny schemat pętli, listę materiałów, wytyczne montażowe, informacje o źródle ciepła, rozstaw rur, miejsca dylatacji i zalecenia producentów.
Podsumowanie – projekt ogrzewania podłogowego to nie koszt, to inwestycja w spokój.
👉 Dzięki dobremu projektowi unikasz: - Niewłaściwego rozstawu rur, - Pomp ciepła pracujących w nieoptymalnych warunkach, - Problemów przy odbiorze budynku, - Straty czasu i pieniędzy na poprawki. ✍️ Autor: Robert Kucharski – Projekt-Ogrzewania.pl. Ekspert od instalacji grzewczych z ponad 15-letnim doświadczeniem. Projektuje podłogówki dla domów jednorodzinnych, budynków wielorodzinnych i przestrzeni użytkowych. Pomaga inwestorom unikać błędów i tworzyć instalacje, które działają latami. Read the full article
Pań #Nauczyciel #matematyki #inwestor #gieldowy na #NYSE i na #GPWSA #Kibic #Legia #Warszawa oraz #mutd Rok szkolny 2021/2022 uważam za #otwarty (w: Park Kultury w Powsinie) https://www.instagram.com/p/CTSI4VtocLn/?utm_medium=tumblr
Bielany nowym Mordorem Warszawy? Inwestorzy planują budowę największego kompleksu biurowego w Polsce
Bielany nowym Mordorem Warszawy? Inwestorzy planują budowę największego kompleksu biurowego w Polsce
Niedaleko stacji metra i planowanej trasy szybkiego ruchu na Bielanach może powstać jeden z największych kompleksów biurowych w Polsce. Warszawskie Bielany odbiorą tytuł Mordoru na Domaniewskiej? Jak donosi e-tygodnik Property Insider, 20 hektarów ziemi na Młocinach zmieni właściciela za ponad 100 mln zł. Koncepcja pracowni architektonicznej Kuryłowicz & Associates zakłada budowę tzw. parku…
View On WordPress
Zawiadomienie do prokuratury w sprawie budowy osiedla w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego
Zawiadomienie do prokuratury w sprawie budowy osiedla w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego
Minister środowiska Michał Woś złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratury w sprawie budowy osiedla w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego przez prywatnego inwestora.
Osiedle ma składać się z 15 budynków postawionych w gminie Stare Babice, na terenie otuliny Kampinoskiego Parku Narodowego i rezerwatu przyrody „Łosiowe Błota”. Inwestor rozpoczął budowę, powołując…
View On WordPress
Dzielenie mieszkania na 2 osobne lokale
Dzielenie mieszkania na 2 osobne lokale
Dwa mieszkania w jednym
Kilka dni temu Pan Kuba Midel na swoim kanale youtube zamieścił film o nieruchomości lokalowej mieszkalnej, którą inwestor przerobił na dwa osobne lokale. Pod spodem zamieszczam ten filmik:
Zwiększanie zysków na rynku nieruchomości
Już kiedyś pisałem o mikrokawalerkach i możesz przeczytać tekst tu: tworzenie…
View On WordPress
Inwestowanie w mieszkanie na wynajem
Inwestowanie w mieszkanie na wynajem
Gdzie inwestować w nieruchomości
Coraz częściej dzwonią do mnie osoby, które chciałyby porady, czy w danym mieście dobrze jest zainwestować, czy też może gdzie indziej? Chodzi o stopę zwrotu z zainwestowanego kapitału. Rynek nieruchomości to tak na prawdę składowa wielu rynków lokalnych. Warszawiacy pytają, czy lepiej będzie kupić 2 mieszkania w Białymstoku, czy jedną kawalerkę u siebie? Mam…
View On WordPress
Rynek nieruchomości w Polsce
Co tu dużo pisać – jest rozgrzany i to bardzo. Powtarza się sytuacja z 2007 r., kiedy to deweloperzy sprzedawali mieszkania, jak tylko została wbita łopata w ziemię. W moim mieście kilku deweloperów ma posprzedawanych większość lokali, a są na etapie fundamentów. Mieszkania znikają z rynku wtórnego. Sprzedający windują ceny. Jak jeszcze rok temu szczytem było żądanie 4.500 zł/m2 na jednej z b.dobrych dzielnic, to aktualnie stawki haczą już o próg 6.000 zł/m2, a bywają też i wchodzące pod 7 tys. Deweloperzy w moim mieście podnieśli ceny za metr kwadratowy z 3.800 do 4.200 zł, co pewnie przy Warszawie, Krakowie, czy Wrocławiu nadal stanowi śmieszną kwotę. Działki budowlane również znikają. Ceny przerosły już te z 2007 roku.
Opłacalność flip’owania
Czyli zakup nieruchomości pod szybką sprzedaż. Coraz ciężej znaleźć prawdziwą okazję na rynku nieruchomości. Coraz więcej właścicieli nieruchomości będących w kiepskiej sytuacji finansowej spłaca zadłużenie, co przekłada się na znaczne obniżenie portfela licytacji komorniczych. Spółdzielnie mieszkaniowe nawet nie ogłaszają przetargów w poczytnych miejscach (gazety, internet); teraz wystarczy wywiesić kartkę na korytarzu spółdzielni, a nabywcy i tak się szybko znajdą. Gminy również wysprzedały te nieruchomości, którymi jeszcze 2 lata temu nikt nie był zainteresowany, a gminy przedtem robiły po V-VII przetargów z wynikiem negatywnym. Brak na rynku mieszkań do remontu, które to były zbywane w inwestycyjnie dobrych cenach ze względu na kiepski wygląd, ale pomimo tragicznego braku na rynku wszelkiej maści fachowców od remontów, te nieruchomości bardzo szybko znajdują nowego właściciela. Jak jeszcze 2 lata temu inwestorzy w Gorzowie Wlkp. niechętnie mlaskali i kręcili głowami widząc cenę 2 tys/m2 za zdezelowany lokal mieszkalny, to aktualnie wykupują podobne nieruchomości po cenie 3,2 tys i wyższej w ciągu kilku godzin od pojawienia się ogłoszenia. Flipy w tym okresie czasu zaczynają być ryzykowną inwestycją.
Zresztą sam możesz policzyć rentowność z tego kalkulatora do flipa.
Opłacalność najmu
Jest takie powiedzenie, że
jak taksówkarz mówi o inwestowaniu na rynku nieruchomości, to znak, że trzeba stąd uciekać.
… tylko gdzie? Po bardzo kiepskich doświadczeniach z rynkami jednostek uczestnictwa w jakiś gównianych programach, gdzie ogromną część zarobku pobierał w formie prowizji ten, który sprzedawał to dziadostwo, a 100% ryzyka przypadało kupującemu, ciężko się dziwić, że ludzie niechętnie patrzą na takie produkty. W inwestowaniu w nieruchomości jest klarowność, prostota, zrozumiałość i … kontrola. Trudno też dziwić się ludziom, że przyzwyczajeni do tak dobrego rynku nie chcą ryzykować straty pieniędzy. Natomiast problem rozbija się właśnie o pieniądze, których inwestorzy mają za dużo. Chodzi o to, że z pieniędzmi nie ma co zrobić (nie ma w co zainwestować), a tylko pieniądze w ruchu dają możliwość zarobienia.
Niestety szybujące ceny nieruchomości nijak mają się już do czynszu najmu. Jeżeli wzrasta wartość nieruchomości, a czynsz najmu zatrzymał się na pewnym poziomie, to spada rentowność inwestycji. W zasadzie to teraz chodzi o to, aby ta rentowność z wynajmu była wyższy, niż bezpieczna lokata bankowa. Niestety przy małym współczynniku ROI, dłuższy okres pustostanu, większa awaria, dewastacja, czy też niepłacący lokatorzy mogą całkowicie zmieść zysk. Na pocieszenie inwestorów dodam, że nadal mamy w kraju boom na najem, czyli coraz więcej osób najmuje mieszkania; zwłaszcza ci zza wschodniej granicy. Co jednak będzie, gdy masowo zaczną wyjeżdżać na Zachód, po otwarciu dla nich tamtejszych granic (np. Niemcy)?
Należy również zauważyć, iż nadal mamy dość niską cenę pieniądza – WIBOR (3M na poziomie 1,72). Banki również aż tak bardzo nie podniosły swoich marży. Wiele osób wzięło kredyt hipoteczny na nieruchomość; a drugi na jej remont/adaptację. Jak wzrosną stopy procentowe, a wzrosną, będzie trzask. Być może załamanie rynku nieruchomości zacznie się już w 2019. A w tedy nastąpi wielka wyprzedaż. Dlatego też warto dysponować na ten czas sporą gotówką, bowiem najłatwiej dorabiać się na spadkach, niż na wzrostach.
Szybka kalkulacja na przykładzie 2 mieszkań
1. Mieszkanie od dewelopera 40 m², 2 pokoje w tym aneks kuchenny, łazienka z WC, nie za małe i niezbyt duże (koszty nabycia i utrzymania), akurat dla pary
Kupujesz w cenie 4.200 zł/m². Cena wychodzi na poziomie 40×4200=168.000 zł. Do tego opłaty notarialne, podatek, itp. więc można przyjąć koszt 172.500 zł. Wykończenie takiego mieszkania pod klucz (podciągnięcie instalacji wodnych, niezbędne przełożenia instalacji elektrycznej, gładzie, szlifowanie, gruntowanie, malowanie, kafelki, panele, biały montaż, montaż szafek kuchennych i AGD, drzwi wewnętrzne, budowa szafy, łóżko, oświetlenie, sofa, stoliki, wieszaki, itp) to wydatek rzędu min. 1.400 zł/m², czyli 1.400×40=56.000 zł.
Razem najniższy koszt zakupu i ładnego, dobrego oraz funkcjonalnego wykończenia mieszkania na wynajem to 172.500+56.000=228.500 zł
Chodzi np. o coś takiego, co w połowie 2018 zrobiłem klientowi w cenie 1,4 tys/m²:
Oczywiście możesz zaoszczędzić te 10 tys, ale stracisz efekt WOW i możesz dłużej czekać na najemcę oraz częściej szukać nowych lokatorów. Równie dobrze możesz wydać na samych fachowców 40 tys i na materiały drugie tyle.
Wróćmy teraz do naszego przykładu porównując go na moim lokalnym rynku. Wydaliśmy 228.500 zł na zakup i urządzenie mieszkania na wynajem. Realny do wzięcia czynsz najmu byłby na poziomie 1.200-1.400 zł. Mówię teraz o REALNYM czynszu, czyli takim aby najemca go w całości zaakceptował i za 2-3 miesiące nie zmienił zdania, bo drogo. Średnio 1.300 zł + oczywiście wszystkie koszty eksploatacji mieszkania.
Jaką mamy rentowność
1.300 zł wynagrodzenie (czynsz najmu) x 12 miesięcy = 15.600 zł/rok, co daje nam 6,83% brutto.
O tym, jak obliczyć rentowność dowiesz się z tego artykułu: analiza finansowa inwestycji w nieruchomości
6,83% to całkiem dobry wynik, jak na tę chwilę 🙂 Należy pamiętać, że wynik jest pewnym założeniem inwestora, który będzie wynajmował lokal przez bite 12 m-cy (bez pustostanów). Wynik może być również obciążony podatkiem (czytaj o tarczy podatkowej w postaci amortyzacji nieruchomości). Na wynik mają wpływ też inne czynniki.
Do pełnej analizy nieruchomości proponuję posłużyć się programem zbudowanym właśnie w tym celu: System Analizy Inwestycji w Nieruchomości
Tu jest 1 część szkolenia z wykorzystaniem tego programu:
2. Mieszkanie z rynku wtórnego, 2 pokoje, 38 m², ciemna mała kuchnia, łazienka z WC, wieżowiec z końca lat 70.
Kupujesz w cenie 3.550 zł/m². Cena wychodzi na poziomie 38×3.550=134.900 zł. Do tego opłaty notarialne, PCC, wpis do KW, itp. więc można przyjąć koszt 139.000 zł. Remont takiego mieszkania (przeróbki instalacji wodnych, niezbędne przełożenia instalacji elektrycznej, gładzie, szlifowanie, gruntowanie, malowanie, kafelki, panele, biały montaż, połączenie kuchni z salonem, montaż nowych szafek kuchennych i AGD, budowa szafy, łóżko, oświetlenie, sofa, stoliki, wieszaki, itp) to wydatek rzędu min. 25.000 zł.
Razem w miarę niski koszt zakupu i gustownego oraz funkcjonalnego wykończenia mieszkania na wynajem to 139.000+25.000=164.000 zł
Poniżej autentyczne zdjęcia mieszkania z ogłoszenia na OLX z grudnia 2018 wystawionego za cenę 135 tys i 38 m2:
Z reguły właściciel po sprzedaży mieszkania zabiera meble, dlatego należy ująć zakup nowych (lub używanych w dobrym stanie). Ogólnie na zdjęciach mieszkanie wygląda dość dobrze, jednak prawdziwe oblicze wychodzi po zabraniu mebli i bliższemu przyjrzeniu się wszystkiemu 🙂 Dlatego też zawsze warto przygotować się min. na mniejszy remont – wg opisu powyżej. Również należy się liczyć z o wiele wyższymi kosztami sług, które poszczególni fachowcy będą wykonywać. Jeżeli jesteś zielony w remontach i nie masz/znasz sprawdzonych ludzi, to lepiej daruj wrzuć kasę na lokatę, zamiast w coś, co może pochłonąć całą gotówkę i jeszcze narobić długów.
W 2017 roku przerabiałem podobne mieszkanie. Poniżej możesz zobaczyć jak wyglądało PRZED i PO:
Obliczenie rentowności dla drugiego lokalu
Wydaliśmy 164.000 zł na zakup i remont + urządzenie lokalu pod wynajem. Realny do wzięcia czynsz najmu byłby na poziomie 900-1.100 zł. Znowu mowa o REALNYM czynszu, czyli takim aby najemca go w całości zaakceptował i za 2-3 miesiące nie zmienił zdania, bo będzie mu zbyt drogo. Średnio 1.000 zł + oczywiście wszystkie koszty utrzymania mieszkania, które też płaci najemca.
1.000 zł czynsz najmu x 12 miesięcy = 12.000 zł/rok, co daje nam 7,32% brutto.
Podsumowanie
Z kalkulacji wynika, że zakup mieszkania na rynku wtórnym do remontu/odświeżenia lepiej się opłaca, niż zakup lokalu od dewelopera. Oczywiście nie można tego rozpatrywać zero-jedynkowo, ponieważ lokal nowy ma większą szansę na dłuższą bezawaryjność, niż lokal użytkowany przez 30 lat. Znowu im mniejszy czynsz najmu, tym łatwiej znaleźć najemcę. Należy też pamiętać o wzroście cen za materiały, gdzie zauważam, iż w samym 2018 r. materiały podrożały o 30%!! Wykończenie mieszkania od stanu deweloperskiego jest łatwiejsze (proste ściany, nowe instalacje), ale o wiele droższe (ponieważ należy zrobić wszystko od początku). Mieszkanie używane z rynku wtórnego, jak na przykładzie nr 2, można w zasadzie odmalować, uzupełnić meblami i od razu wynająć. Jednak jak się je nieco dopieści (nowa zabudowa kuchni, AGD, wyrównanie ścian), to też w stosunkowo niedużych pieniądzach można uzyskać atrakcyjny lokal na wynajem, którego czynsz najmu będzie niższy o 30% od zupełnie nowego mieszkania, ale koszty remontu będą niższe aż o 125%. Jednak jeżeli nie wiesz co robisz, to musisz liczyć na kimś, kto by miał (oby!) odpowiednią wiedzę. Jak np. nie wiesz, jak urządzić lokal, aby się podobał, to możesz zatrudnić projektanta wnętrz. Patrząc na wynagrodzenie, to taki projektant weźmie od 200 zł/m2, czyli przy 38 metrowym mieszkaniu dodatkowy koszt to jakieś 7.600 zł, co już ma dość spory wpływ na rentowność. Jak umiesz sam zadbać o znalezienie dobrych najemców a później ich prawidłowe rozliczenie, to odejdzie Ci koszt profesjonalnego zarządzania wynajmem. Gorzej, jak myślisz, że wiesz i nagle okazuje się, że mieszkanie, na które wyłożyłeś grube pieniądze, nie dość, że nie zarabia, powoduje straty finansowe.
Zapisz się na listę (śledź blog) po prawej stronie, a będziesz zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami
Czy nadal opłaca się inwestować w nieruchomości Rynek nieruchomości w Polsce Co tu dużo pisać - jest rozgrzany i to bardzo. Powtarza się sytuacja z 2007 r., kiedy to deweloperzy sprzedawali mieszkania, jak tylko została wbita łopata w ziemię.