Poznałam A., a rozmowa nasza zaczęła się od pytania:
- Nie wyglądam na kierowcę, prawda?
Jadłam bajgla, kiedy A. zbliżał się do kosza na śmieci. I rzeczywiście, nie wygląda na kierowcę autobusu miejskiego. Jego szorty dobrze by wyglądały na punku, koszulka młodzieżowa, krótki irokez, 43 lata.
Czepiają się go jeszcze czasami w pracy, ale zawsze kończy się na: "Taki już jest A." Nic Mu nie mogą zrobić. Kraks nie ma, upomnień nie ma.
Pozytywny człowiek. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze Go spotkam.














