"This? Very old photo, me."
seen from Japan
seen from Germany
seen from Russia
seen from United States

seen from Belarus
seen from Germany

seen from United Kingdom
seen from Australia
seen from Israel
seen from China
seen from Israel
seen from China
seen from Germany
seen from United States
seen from United States

seen from Finland

seen from Spain
seen from United States

seen from Singapore
seen from United States
"This? Very old photo, me."
More keshins
Last time instead of Kurama i Wrote hamano
Now it's really him
Milczysz znów nie odpowiadasz
Nie wiem sam za co mnie karasz
Przebacz mi jestem jak trup
Daj mi szansę spróbujemy znów
~ Luxtorpeda
Wagony motorowe “Luxtorpeda” w wagonowni stacji kolejowej Kraków Główny (1938).
A luxtorpeda at the train station in Zakopane (Poland, 1930s).
Rozczarowanko - sypie się brunatna imprezka w Centrum Sztuki Współczesnej.
PiS rozgrzewa konserwatywny kocioł do granic możliwości, więc nie wiemy na ile jesteście na czasie, ale tak pokrótce: kilka miesięcy temu min. Gliński mianował w trybie bez konkursu na 7 lat (sic!) skrajnie upartyjnionego dyrektora CSW. Instytucja ta wcześniej nie bała się podejmować trudnych tematów, jak migracje, neofaszyzm w Polsce, czy zniewolenie kobiet. Po objęciu stanowiska przez komisarza PiSu, nastąpił zwrot o 180 stopni. Odtąd centrum stało się maszyną propagandową konserwatywnej rewolucji. Na rocznicę Bitwy Warszawskiej zaplanowano koncert, który miał być tępą, antykomunistyczną agitką, ale tym razem pan komisarz z rozpędu uderzył głową w mur. Otóż na koncert zaproszono m.in. zespoły Maleo Reggae Rockers i Luxtorpeda, określane często chrześcijańskimi, a obok nich Hungarica - węgierski band powiązany blisko ze sceną neofaszystowską/neonazistowską oraz Contra Mundum, sławiące oskarżanego o zbrodnie wojenne majora Łupaszkę (tfu!). Maleo Reggae Rockers i Luxtorpeda, gdy dowiedziały się o węgierskich pajacach, odmówiły występu. Jak widać, można w tym kraju być chrześcijaninem, ale zachować podstawową przyzwoitość. Wygląda więc na to, że brunatne towarzystwo będzie bawić się w swoim ścisłym gronie. No cóż, dożyliśmy czasów, gdzie prestiżowa do niedawna, państwowa instytucja organizuje spędy, które jeszcze dekadę temu odbywały się w śmierdzących piwnicach ONRu i groziły wjazdem Antify. A to dla nas tym bardziej jasna wskazówka - żarty się skończyły i ani kroku do tyłu.
Hej hej na pierwszy rzut oka.
Nie widać, że cię kocham.