M - XXI
To są już kompletnie inne
pocałunki, wiersze, trucizny, dni,
miłości, czasy.
Nikt już nie pije wódki,
narkotyki o wiele szybciej znieczulą
proces myślenia. Wyłączając go,
masz na myśli odłączenie się od elektroniki,
przecież nikt nie zacznie wołać
cię z okna o czwartej rano, żeby wydrzeć ci
miłość. To nie te czasy,
tutaj romantyzm ogranicza się
do fotografii z internetu zamiast doznań, wszystko jest odtwórcze,
przetworzone w miłość. Nie chcę tak i
się męczę, i za to tu umieram. A na taką śmierć
się nie pisałam. W tych czasach miłość jest chorobą
psychiczną i potwierdzi to każdy
lekarz. W tym kraju
prawdziwego płaczu już nie ma,
nie ma na to czasu. Robię to wszystko,
bo może akurat gdzieś mnie przeczytasz
i wyjedziemy stąd razem. W każdej chwili.