sram do paczomatu

seen from United States
seen from Greece
seen from United States
seen from T1

seen from China
seen from Taiwan
seen from United States
seen from China
seen from Malaysia
seen from China
seen from Lebanon

seen from United States
seen from United States
seen from Hungary
seen from Dominican Republic
seen from China
seen from Germany
seen from South Korea
seen from United States

seen from United States
sram do paczomatu
prof said that i can't use Polish authors to write the literary admission to the exams i cried and then drew Mickiewicz to cope.
i'll add some text and reblog it maybe someday perchance.
HAPPY BIRTHDAY ADAŚ 🥳🥳🥳
All i have is this stupid doodle bo jakiś leń (nie wiem kto, na pewno nie ja) był zbyt leniwy żeby narysować coś wcześniej !!!!! 🤬🤬 Anyway Happy birthday to my amazing pookie i love him so much
Bigos bigos lubie bigos
——
Just need to get this off my chest KONRAD CURZE IS SO POLISH-ROMANTIC-ERA-CODED I CANNOT. THE VIBES. THE VIBES ARE THERE. NO KURWA NIE DOŚĆ ŻE KONRAD TO JESZCZE MA WIZJE I DRZE SIĘ O ŚMIERCI I ZEMŚCIE
This man can and will rattle the entire Great Improvisation without a single pause while Sevatar and Talos are still trying to figure out what the fuck does "czterdzieści i cztery" mean
The ENTIRETY of Dziady cz III is so Konrad-coded I just cannot. I need. Yes. Let the man unleash 200 stanzas of messianistic vengeful rage against God
Today for no reason whatsoever I am wondering whether Heine and Mickiewicz ever met up in Paris in the 1830s.
(dziady cz.III reżyseria baz luhrman)
ksiądz piotr: a imię jego będzie *cocks gun* czterdzieści i cztery
W sprawie znaczenia liczby 44 wypowiedział się kilkakrotnie sam Mickiewicz. Za każdym razem mówił mniej więcej to samo: że nie wie lub nie pamięta, o co mu chodziło. Po pierwsze, mamy więc zdanie z listu Stefana Garczyńskiego do Wincentego Turny z 6 kwietnia 1833 roku: "Pytasz, co znaczy 44? Sam Adam nie wie, czas to ma wyjaśnić". Nieco podobnie ujmuje to relacja Seweryna Goszczyńskiego z rozmowy, która odbyła się prawdopodobnie koło roku 1839. Mickiewicz powiedział wtedy Goszczyńskiemu, że "położył liczbę 44, nie wiedząc, dlaczego tę liczbę a nie inną położył; położył ją, bo mu sama nastręczała się w chwili natchnienia". Tylko trochę inaczej sprawę tę przedstawił poeta, rozmawiając w roku 1845 z Janem Nepomucenem Niemojowskim. Zapytawszy "o znaczenie zagadkowej figury poetycznej" z "Widzenia", Niemojowski miał usłyszeć od Mickiewicza: "Kiedy pisałem, wiedziałem; teraz już nie wiem". Słowa poety, choć kilkakrotnie powtarzane, okazały się niewystarczającym ostrzeżeniem i nie przeszkodziły zuchwałym interpretatorom w dalszych dociekaniach (...). Wszelkie kabalistyczne i liczbowe rozważania muszą pozostać poza "Widzeniem", gdyż ksiądz Piotr w takie rozważania się nie wdaje, nie czyni też żadnych kabalistycznych aluzji, ma bowiem (jak mówi tekst "Dziadów") - widzenie.
[Jarosław Marek Rymkiewicz, "Mickiewicz. Encyklopedia"]