Bułeczki drożdżowe z truskawkami
Jeśli macie zły dzień i chcielibyście komuś wtłuc lub po prostu rozpiera Was energia, niekoniecznie negatywna, wyżyjcie się na drożdżowym cieście. Ono to lubi.
Miąchanie, wygniatanie, tarmoszenie, rozciąganie, czy klapsy są jak najbardziej na miejscu. Dzięki tym zabiegom indukowany jest gluten, który sprawia, że ono wyrasta, puchnie, pęcznieje i nabiera pięknych krągłości.
Nieodmiennie fascynuje mnie proces transformacji ciasta. W przeciągu zaledwie godziny - a w upały nawet połowę z tego - kilka osobnych produktów po połączeniu zmienia się w zupełnie nową rzeczywistość. Nieistotnie małe, uśpione drożdże we właściwym towarzystwie wybuchają z ogromną siłą, prowokując do wzrostu resztę. Każdy z elementów przyszłego ciasta niezależnie jest wartościowy, ale wespół w zespół potrafią jeszcze większe cuda.
To trochę jak z ludźmi. Osobno jesteśmy piękni, ale dopiero w grupie, zespole, rodzinie, parze ujawnia się pełnia naszych możliwości.
Upieczone bułeczki z truskawkami zjedzcie w większym gronie, zawieźcie przyjaciołom, babci, wujkowi, zanieście do pracy. Będą smakowały jeszcze lepiej. A przy okazji poprawicie sobie nastrój.
Składniki:
Ciasto 300 g mąki pszennej 100 ml ciepłego mleka 75 g cukru 70 g rozpuszczonego masła 20 g świeżych drożdży (lub 5 g drożdży instant) 2 jajka 1/2 łyżeczki soli
Kruszonka 70 g mąki 50 g cukru 50 g rozpuszczonego masła
Wsad 300 g truskawek łyżka mąki ziemniaczanej
Wykonanie:
Truskawki opłukać, osuszyć i oczyścić, następnie pokroić na połówki lub ćwiartki, zależnie od ich wielkości. Obsypać przez sitko mąką
Przygotować kruszonkę. Mąkę wymieszać z cukrem i miękkim masłem. Rozcierać palcami tak długo, aż powstanie kruszonka.
Do niedużej miseczki rozkruszyć drożdże, zasypać łyżeczką cukru i zalać ciepłym (nie gorącym! – zbyt wysoka temperatura zabije drożdże) mlekiem. Lubię rozcierać drożdże w palcach, mają miękką i śliską teksturę, jak glina. Jeśli nie lubicie babraniny, wymieszajcie łyżeczką. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na około 20-30 minut.
Do miski przesiać mąkę, dodać jajka, cukier, sól oraz drożdżowy zaczyn, wymieszać łyżką. Wlać roztopione, ale przestudzone, masło i całość dobrze wymieszać. Ciasto wyjąć na stolnicę i zacząć zagniatać. Teraz macie okazję sobie ulżyć, wszystkie chwyty dozwolone: wygniatanie, rozciąganie, klepanie. Nie ograniczajcie się, praca fizyczna to jeden z lepszych sposobów na frustrację, 15-20 minut i poczujecie się lepiej. Ciasto też będzie zadowolone.
Miskę z ciastem przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na 30-40 minut. Z ciasta uformować wałek i podzielić go na równe części. Z każdej uformować kulkę, lekko spłaszczać i układać na blasze do pieczenia wyłożonej papierem do pieczenia.
Na środku każdej bułki zrobić wgłębienie, ułożyć truskawki i posypać kruszonką. Brzegi opędzlować rozkłóconym jajkiem.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180°C i piec przez około 25 minut lub do zezłocenia się brzegów.









