To uczucie bezsilności. Kiedy już się poddałaś, ale nadal nie potrafisz go sobie odpuścić. Jest dla Ciebie miły, po czym za chwilę ma Cię gdzieś. Kochasz go, ale jednocześnie nienawidzisz. Nie wyobrażasz sobie życia bez niego, ale z nim też nie. Przy nim jesteś szczęśliwa, ale przez niego płaczesz. Pisze do Ciebie, ale po kilku wiadomościach Ci nie odpisuje. Umawia się z Tobą na spotkanie, które prawie zawsze odwołuje. Chcesz go widzieć codziennie, ale myślisz też, że nie chcesz zobaczyć go już nigdy więcej. Jest dla Ciebie wszystkim i jednocześnie niczym. Najgorsze uczucie jakie istnieje.
















