Polish Pampuchy with Strawberries (recipe in Polish)
seen from T1
seen from United States

seen from United States
seen from Taiwan

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United States

seen from Brazil

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Singapore
seen from United States
seen from France

seen from United States
seen from United States
Polish Pampuchy with Strawberries (recipe in Polish)
Polish Pampuchy (Steamed Yeast Buns) with Strawberry Rhubarb Sauce (recipe in Polish)
Vegan Gluten-Free Polish Pampuchy (recipe in Polish)
Drogi Uzytkowniku,
fak ju i wobule super ejst yaoi i ty sie n zie znasz kocham y mislodc i miod bo fajnie slodzi herbate a ty nie slodzisz mojegoz ycia tzn naszego zycia bo hejtujes a hejtrezy sa mali i glupi i sie beda smasyc w piekle bo szerza nienawisc
uspokoj sue,
pozdrawiam,
dziekanat wydzialu inzynierii mechanicznej i energetyki politechniki koszalinskiej
Pampuchy z swoimi jagodami :) #pampuchy #buchty #jagody #gotowanie #przepisy https://www.instagram.com/p/BxHle7uHAww/?utm_source=ig_tumblr_share&igshid=yq8vw2eyiojr
Pampuchy, buchty, parowańce, pyzy poznańskie...
...czyli drożdżowe bułeczki gotowane na parze. Przysmak kuchni wielkopolskiej, śląskiej i kaliskiej oraz od kilku lat także mojej.
Pierwszy raz jadłam je u przesympatycznej sąsiadki moich rodziców, Pani Krysi (wszystkie Kryśki to fajne dziewczyny!), bardzo pozytywnej, ujmująco chaotycznej i ekologicznie zakręconej osoby. Było to w jej letnim drewnianym domu na pograniczu Mazur i Warmii, nad jeziorem Dejnowo. Przyjeżdżaliśmy tam w weekendy. Pewnego razu Pani Krysia uraczyła nas cudownymi, delikatnymi, puszystymi bułeczkami z sosem jagodowo-śmietanowym. Rozkoszne doświadczenie! Pamiętam uczucie żalu, gdy z mojego talerza znikał ostatni kęs wymoszczony w słodkim owocowym sosie...
Przez lata nie miałam odwagi zmierzyć się z nimi w kuchni. Wydawały się zbyt dużym wyzwaniem, z całym tym zagniataniem ciasta i gotowaniem na parze. Ale kiedyś pomyślałam: "zrobię i tyle". I zrobiłam. Odtąd robię je raz w roku, w sezonie truskawkowym. Przygotowuję dużą porcję i odgrzewam na parze drugiego dnia. Ze słodką, waniliową śmietanką i zmiksowanymi truskawkami znikają błyskawicznie.
Składniki: 1/2 kg mąki pszennej 3 dkg drożdży 250 ml mleka 2 jaja 3 łyżki masła 3 łyżki cukru sól
Wykonanie: W dużej misce przygotować zaczyn. Mleko lekko podgrzać (nie gotować), rozkruszyć do niego drożdże i posłodzić. Wymieszać, aż cukier i drożdże się rozpuszczą. Odstawić w ciepłe miejsce. Poczekać, aż zaczyn ruszy (pojawią się bąble, powiększy się objętość).
Do misy dodać przesianą mąkę, roztrzepane jaja i sól. Zagnieść ciasto, pamiętając by dodać roztopione masło. Żeby było idealnie gładkie i sprężyste, ugniatać ok. 10-15 min, rozciągając po stolnicy. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, bez przeciągów (lubię ulegać kulinarnym przesądom). Poczekać, aż ciasto podwoi swoją objętość, ok. godziny.
Posypać stolnicę delikatnie mąką i wyrabiać ciasto jeszcze raz, tym razem ok. 5 minut. Odmierzać łyżką kawałki ciasta wielkości małych pączków. Układać na stolnicy, oddalone od siebie o 2 cm. Przykryć ściereczką i odczekać 15-20 min.
Do dużego garnka wlać wodę, przykryć bawełnianą pieluchą i przymocować ją sznurkiem. Gdy woda się zagotuje, nakładać po 3-4 pampuchy i delikatnie przykryć pokrywką. Gotować na parze przez 10 minut.
Podawać ze słodkimi sosami owocowymi, słodką śmietanką, roztopionym masłem z cukrem i cynamonem lub z wytrawnymi sosami, jako dodatek do mięs.