Perfekcyjny Jazu swojego życia
Żeby Was chuj nie strzelił. Czy nadasz sens mojemu życiu? Posłuchajcie:
Jery, jery... Nie cieszy mnie już nic. Masowe zaliczanie questów i wbijanie lvl wcale mnie już nie cieszy. Czuję się nieporuszony. Bez sensu. Wszystko.
//
Wczoraj miałem na przyuczeniu Martę. Nieco starsza ode mnie rozwódka z Gorzowa Wielkopolskiego. Znerwicowana pracownica Carrefoura, salonu meblowego i czegoś tam jeszcze. Wiedzę i umiejętności ma, jednak nie wpasuje się w małego prywaciarza krzak. Nie ma opcji. - Jechała po klientach niemal jak ja. Tyle, że to moi klienci, a ona jest na szkoleniu. - Manekin swoim wpierdalaniem się mi w słowo wykopała sobie grób. Tłumacze Marcie różne rzeczy, a pierdolony ukr pyta o jakieś gówna niezwiązane, i jeszcze ma pretensje, że każę jej zamknąć ryj.
//
To była prawdziwa przeprawa życia. 4 dostawy na raz i jeszcze przedstawicielka. Wszyscy zdenerwowani. Naprawdę dobrze, że Marta ogarnia kasę. Dzięki temu mogłem skakać gołą dupą po tym żarze. - Mietek z Łomży wystawił mnie. Nie pożegnał się, nie powiedział słowa i zmienił robotę. Na jego miejsce przyszła piękna Joanna. Gdybym tylko miał serce... Przedstawiciele... Przychodzą i odchodzą pozostawiając za sobą długi, pustkę i czasami ulgę. Oczy Joanny i pyzate policzki zostaną na długo w mej pamięci.
//
Wczoraj pan Dż. obchodził urodziny. Te kurwy z drużyny nawet nie zaśpiewały mu 100lat. Toast też był na spierdalaj. Dla jakiegoś podrzędnego śmiecia wystawia się bale, starego druha lekceważy. Wstyd mi za tych ludzi.
//
Wcale nie znam ludzi z którymi przebywam. - We wtorek jakaś babka dała post, że jeden z nas ją klepnął w dupę jak biegała i wypowiadał się w nieodpowiedni sposób. Żona typa wcale nie jest zdziwiona. Powiedziała, że wcale nie wiemy jaki jest pan P. Ja pierdolę -.- I oni tak żyją. - Nie wiem jak funkcjonuje WM. Pan C. chce żeby wszystko funkcjonowało na dwóch równoległych torach, bo drużyna to drużyna, a ławeczka to ławeczka. Niech trenują osobno, i niech gra jest osobno. Do tego pchrezes też odpierdala roszady na boisku jakby kadrę narodową prowadził. Ale to pierdolnie znienacka.
//
Posprzątałem DOGŁĘBNIE pokój. Nie wiem jak w tak krótkim czasie mogłem się tak zawalić. No ale jak nie wziąć gratisów jak dają? Zwłaszcza, że często to są markowe i drogie rzeczy. - W pokoju pachnie mi cynamonem i grzanym winem. Fabulosa z Action do mycia różnych powierzchni robi swoje.
//
Jak się ogarnę to może zrobię recenzję Tamagotchi Paradise. Nie mam na to siły.
//
Bez sensu. Wszystko.











