— Daj sobie spokój. Mówisz o uczciwych ludziach prowadzących uczciwe życie, jakby to niewiele znaczyło, było nieistotne. Ale posłuchaj: ta uczciwość to jedyna rzecz, która jest naprawdę ważna. Jako naukowiec możesz zaprojektować maszynę, która sprawi, że wszyscy mężczyźni będą dobrzy, a wszystkie kobiety piękne, ale jeśli w czasie jej konstruowania nie pomożesz staruszce przejść przez jezdnię, mam to w nosie, rozumiesz? Nie obchodzi mnie, czy przywracasz ludziom młodość, walczysz z głodem albo starasz się nie dopuścić do wojny nuklearnej, bo jeśli zapomnisz o sobie, będziesz martwy wewnętrznie, nawet jeśli uratujesz wszystkich innych ludzi. — […] — Pamiętaj, że to ty jesteś ważny! Ludzie muszą być przede wszystkim uczciwi, a dopiero potem genialni, bo inaczej nie pomagają innym, tylko serwisują maszynę.
[…]
— To powinno być instynktowne, niewymuszone. Właśnie tego nam najbardziej brakuje w dzisiejszych czasach. Zniszczyliśmy własne dusze w imię postępu i nic już nie ma sensu.