a gdybysmy byli robakami to kowalami bezskrzydlymi tramwajarzami i nie odszedlbys ode mnie ani na jeden moment
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Australia

seen from Türkiye

seen from Canada

seen from United States
seen from China

seen from Canada

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from China
seen from United States
seen from Germany

seen from United States

seen from United States
a gdybysmy byli robakami to kowalami bezskrzydlymi tramwajarzami i nie odszedlbys ode mnie ani na jeden moment
Gonna start posting art from ttrpg I play 🌝
This is set in the Genshin Impact world so I guess they all are genshin ocs?
Skrajności i ten świat...
Nie potrafię się do niego dopasować.
Jest taki wielki i niebezpieczny dla małego robaczka.
Drzewo, które rośnie w środku tej planety jest wyschnięte, bo tacy stali się ludzie.
Nie żyją swoim życiem, lecz cudzymi przygodami, które nigdy się nie wydarzyły.
W szkole rzeźbią z Ciebie marionetkę i uczą oceniać innych po niedoskonałościach.
Nie ma tu dla mnie miejsca.
Gdy jesteś brzydką larwą ludzie odchodzą brzydząc się.
Gdy rozkwitasz i powoli przeobrażasz się w motyla odsuwają się, bo nie lubią czuć się tymi gorszymi.
Kiedy twoja wiedza jest lepiej naostrzona i szybciej wykonuję zadania, człowiek ucieka, bo boi się nie mieć racji, a
kiedy twoja inteligencja jest za tępa wstydzą się stać obok.
Krawędzie tej strefy bezpiecznej są ostre i wypadając z niej możesz być ranny.
Co ma powiedzieć taki robaczek? Ciągle ucieka przed kolejnym nadepnięciem na niego.
Widząc buta jest w stanie schować się do najgłębszej dziury i nie wychodzić stamtąd dopóki nie zapomni o jego istnieniu.
Jednak piasek wpada mu w oczy i do ust zabierając tlen.
Nie może dostosować się do klimatu.
Już nic nie jest oczywiste. Lepiej się udusić czy zostać zdeptanym?
Tę niespójności i ostre krawędzie doprowadzają do upadku drzewa.
Powoli przechyla się w stronę ognia wołając o pomoc, wyciąga gałęzie ku siekier .
~Wszelkie prawa zastrzeżone ~
Witam wędrowcu w krainie nie do końca normalnej.
Mam nadzieję, że zatrzymasz się u nas na dłużej.
Myślę, że znajdziesz coś dla siebie w natłoku moich myśli.
Dziś na tapetę cały ten niezrozumiały system rzeczy oraz człowiek.
Jacy mali stajemy się przy tym wszystkim.
Dziękuję za każde serduszko i każdego obserwującego.
To duży kop dla mnie.
~Ally
Przykro, przykro jest dębowi, gdy go robak toczy, Ale przykrzej nie móc płakać, gdy łez pełne oczy. Smutno biednej jest ptaszynie, gdy jej skrzydła urzną, Ale smutniej jeszcze temu, co kocha na próżno. Źle jest zmykać jeleniowi, gdy go zdybią w kniei, Ale gorzej jeszcze sercu wyrzec się nadziei. Trudno pływać ciężkim głazom po rzecznej głębinie, Ale trudniej nie żałować szczęścia - kiedy minie. Ciężko, ciężko wrócić na świat, gdy się leży w grobie, Ale ciężej, o mój miły, zapomnieć o tobie!
Adam Asnyk
Visual ode to the Goldenrod Soldier beetle.
„Studiuję etnologię dla beki” 100 days challenge – day 82/100 – Mircea Eliade „Sacrum i profanum”
Niepożądany Gość - Unwelcome Guest by Chris Wright