Po co nam schroniska i zajazdy? Przede wszystkim po to, by w podróży, podczas wycieczek i wypraw dać schronienie i zaoferować posiłek, a w razie niepogody – miejsce na przeczekanie burzy, deszczu czy śnieżycy. Z tego też powodu są zwykle traktowane instrumentalnie, jako jeden z elementów koniecznych wycieczki, umożliwiający swobodne poznawanie atrakcji turystycznych. A jeśli tak naprawdę schroniska i zajazdy same byśmy w kategoriach takiej atrakcji ujęli?
Okazuje się, że te budowle mogą stanowić interesujące obiekty, warte naszej uwagi nie tylko wtedy, gdy szukamy noclegu. Tym zaś, co w schroniskach i zajazdach najciekawsze, jest ich architektura, o czym przekonuje Jacek Suchodolski w swojej publikacji poświęconej właśnie architekturze zajazdów i schronisk na ziemi wałbrzyskiej.
Tym, co podkreśla, jest regionalny charakter architektury tego typu obiektów. Jak pisze w początkowych zdaniach, pomimo silnie rozwiniętego od drugiej połowy XIX wieku w regionie wałbrzyskim przemysłu, „istniała tu swoista równowaga między jego nieprzyjazną sferą a formą wypoczynku, jaką jest turystyka, której istotnym elementem była rozbudowana sieć schronisk, zajazdów i karczm, często o ciekawej regionalnej formie drewnianej architektury.”
Publikację rozpoczyna Wstęp, w którym Autor charakteryzuje stan dotychczasowych badań nad przedmiotem swoich rozważań oraz w paru słowach opisuje położenie i ukształtowanie terenu regionu wałbrzyskiego. Jako następny umieszczony został rys historyczny obszaru, w dalszej zaś kolejności informacje o rozwoju turystyki z uwzględnieniem czasów najnowszych. Opis poszczególnych obiektów poprzedza fragment poświęcony architekturze regionalnej na ziemi wałbrzyskiej.
Wśród opisywanych budynków znajdziemy zarówno te, które jeszcze istnieją (np. Golfhaus w Parku Zdrojowym im. Henryka Wieniawskiego w Szczawnie-Zdroju, dzisiejsza gospoda „Słoneczna Polana”), jak i te, po których już praktycznie nie ma śladu (np. Tannengrundbaude w dzisiejszej wsi Błażejów koło Chełmska Śląskiego). Najstarszy zachowany do dzisiaj obiekt to dawna karczma sądowa z roku 1578 (znajduje się w Chwaliszowie), którą Autor zalicza do „malejącej stale grupy budynków regionalnych w Sudetach o szczególnym znaczeniu.” W treści publikacji przebija apel o ratunek dla tego dziedzictwa kulturowego, a jednocześnie żal za wszystkim tym, czego uratować się już nie dało.
Uzupełnieniem słowa pisanego są ilustracje wykonane ręką Autora, wśród nich zaś przede wszystkim zdjęcia, ale i rysunki - szkice konstrukcyjne. Na samym końcu umieszczony został spis zajazdów i schronisk, a ich zlokalizowanie możliwe jest dzięki załączonej do publikacji szczegółowej mapie. Książka jest publikacją naukową i jako taka operuje naukowym aparatem. Mamy zatem wewnątrz przypisy, bibliografię i wyjaśnienie podstawowych terminów. Mimo to czyta się ją swobodnie, niemal jak przewodnik. Z tego też względu przyda się zarówno naukowcom i badaczom, jak i turystom, którzy będą chcieli odbyć wycieczkę po dawnych i obecnych schroniskach ziemi wałbrzyskiej. [jk]
Jacek Suchodolski Regionalna architektura zajazdów i schronisk na Ziemi Wałbrzyskiej Oficyna Wydawnicza Politechniki Wrocławskiej 2011 ISBN: 978-83-7493-590-6 190 stron, 210x300 mm, oprawa twarda














