Parafrazując słowa wypowiedziane w tym skeczu:
chciałam kupić dywan. Wydaje się to dość łatwe, nieprawdaż? Przecież kolor, "konsystencja" i rozmiar wybrany. O nie, sikorki, nic bardziej mylnego. Ostatni raz próbuję zakupić go przez internet. Macie moje słowo. Odnoszę (nie dywan, chociaż też) wrażenie, że szybciej bym odnalazła Kobietę życia, niż ten CHOLERNY DYWAN!!! Coś tu się musi odwalić. Ale kto nie pije szampana, ten jest w Sylwestra pytany: "Czemu nie pijesz?" Skaczę na głęboką wodę.














