,,nie musiałem się z nikim spotykać i nikt mnie nie widział, żyłem sobie spokojnie jak mebel. To bycie niewidzialnym przyniosło mi nieopisaną ulgę.”
Mieko Kawakami- Heaven

seen from United States
seen from China
seen from United States
seen from Yemen
seen from Malaysia

seen from Russia

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from Germany
seen from United States
seen from Germany

seen from Sweden
seen from China
seen from Türkiye
seen from China

seen from United States

seen from United Kingdom
,,nie musiałem się z nikim spotykać i nikt mnie nie widział, żyłem sobie spokojnie jak mebel. To bycie niewidzialnym przyniosło mi nieopisaną ulgę.”
Mieko Kawakami- Heaven
"Tylko przy Tobie czuje prawdziwy spokój, mimo że jednocześnie jesteś moim największym chaosem."
Zapach Jaśminu
„Czujesz, że zawsze powinnaś być produktywna, ale w rzeczywistości to nie jest naturalne. W naturze nic nie kwitnie przez cały rok i Ty też nie powinnaś być cały czas produktywna. Odpocznij, zwolnij i bądź obecna. Jesteś człowiekiem, a nie maszyną”
- Naomi Huth
Jeśli kogoś nieobecność daje Ci spokój, to nic nie straciłeś.
Każda chwila ma swoją temperaturę. Niektóre stygną szybciej, niż jesteśmy gotowi.
Dziś mnie zabolało.
Moje emocje są mniej ważne
Ja nie mam prawa się wkurzyć
Mnie można „nie słuchać”
Ja mam się zamknąć
Jestem toksyczna
Dlaczego ciągle na to pozwalam?
Trzymasz łzy, nie dajesz im ujść. Liczysz w myślach, starasz się nie stracić kontroli, ale każda sekunda to walka. Czekasz, by wypuścić tę myśl, by uwolnić się od tej obsesyjnej potrzeby trzymania wszystkiego w ryzach.
Milczysz, choć w głowie krzyczą setki słów, zdania pełne lęków, obaw, niepokoju, niewypowiedzianych emocji. Powrót do tematu jest już niebezpieczny, czujesz, jak stąpasz po kruchym gruncie, na którym zaraz się zawalisz. Czekasz, modlisz się, by druga strona zrobiła ruch, byś mógł znaleźć oddech.
Czekanie zabija - odbiera tlen, siłę, pozbawia wszystkiego. A ten pierdolony uśmiech, którym maskujesz siebie, uspokaja innych, ale nie ciebie.
Siedzisz, czujesz, że burza nie ustaje. Chmury zbierają się, zwiastując wybuch. I wciąż czekasz na moment, w którym nie wytrzymasz. Bo tylko wtedy, gdy te emocje wybuchną, poczujesz choć odrobinę ulgi. Tylko wtedy, gdy uwolnisz ten pieprzony chaos, poczujesz spokój.