
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from China

seen from Italy
seen from Spain
seen from Pakistan

seen from United States
seen from France
seen from Ireland

seen from Sri Lanka
seen from Germany
seen from Australia
seen from United States

seen from Australia
seen from China
seen from Türkiye
seen from France
seen from Australia
seen from United States
Poppy fields 🌸
INSTRUKCJA STOSOWANIA OLEJU RYCYNOWEGO Wszystko, czego potrzebujesz to dwie rzeczy: ✅ Kompres z flaneli/bawełny — możesz użyć starej flaneli lub możesz użyć kompresu z Amazon (link podam na końcu). ✅ Wysokiej jakości olej rycynowy – oznacza tłoczony na zimno i wolny od heksanu. Chcesz również, aby olejek znajdował się w ciemnej, szklanej butelce, aby chronić go przed utlenianiem. INSTRUKCJE: 1️⃣ Chwyć flanelę/opakowanie i olej rycynowy. 2️⃣ Umieść 2 łyżki oleju rycynowego na flaneli. 3️⃣ Owiń flanelę wokół talii (upewnij się, że umieszczasz go na prawej stronie brzucha) i zrelaksuj się/idź spać!. Możesz położyć na to termofor lub owinąć folią na noc. Możesz również użyć oleju rycynowego na dowolnych obszarach ciała, gdzie odczuwasz ból, gojenie się ran lub są zaognione. 🔷 1 godzinę. Polecam założyć go przed snem i założyć na noc, gdy już się do tego przyzwyczaisz. Ponieważ jesteś pod kołdrą i jest ciepło pod kołdrą, nie potrzebujesz dodatkowego źródła ciepła. 🔷 Jeśli zmagasz się z zaparciami lub problemami trawiennymi, na początek polecam robić je codziennie. Następnie po tygodniu możesz spróbować robić je mniej i zobaczyć, jak wygląda twoje trawienie. 🔷 Jeśli zmagasz się z dużą ilością PMS i bolesnymi miesiączkami, najlepiej robisz je 2-3 razy w tygodniu, a następnie częściej przed okresem. W przeciwnym razie możesz robić okłady z oleju rycynowego codziennie lub kilka razy w tygodniu. Są najskuteczniejsze, gdy robisz je regularnie. OSTROŻNOŚĆ: * Chcesz uniknąć okładów z oleju rycynowego, gdy jesteś w ciąży. * Niektórzy użytkownicy reagują na detoksykację i muszą używać okładu przez krótszy czas. Dlatego chcesz zacząć powoli. * Link do flaneli na Amazon - https://www.amazon.co.uk/Wool-Flannel-Small-Size-Approximately/dp/B0001ZZSRY/ref=sr_1_8?keywords=castor+oil+pack&qid=1661851344&sr=8-8 ➖ ZAPISZ POST 💾 ➖ __________________ OBSERWUJ >>> @aniastrak OBSERWUJ >>> @aniastrak OBSERWUJ >>> @aniastrak __________________ Hasztgi: #trawienie#jelita#zdrowejelita#olejrycynowy#stolec#jemzdrowo#detoks#watroba#wątroba#zdrowadieta#kupa#dietabezdiety https://www.instagram.com/p/Ch4RH5dszcE/?igshid=NGJjMDIxMWI=
Parcie na stolec
Parcie na stolec
Bez oddechu chwil kilka i mózg umiera. W mig kończy się życia naszego afera. Może z 10 dni da się przeżyć bez wody, A tyle bez snu - nieodwracalne szkody.
Parcia na stolec nie da się powstrzymać. A gazy nam mogą tak trzewia nadymać, Że nikt nie da rady, choćby siłą woli, Ponad próg bólu wytrzymać nie wydoli.
Pościć można z miesiąc, może nawet i dwa. Bez seksu jeszcze dłużej podobno się da. Bez celu w życiu - aż do śmierci tak można. A bez miłości…? Myśl to nazbyt trwożna.
Wokół wszystkich potrzeb ciała i ducha Znalazła się jakaś dla biznesu fucha, System kontroli, opresji, regulacji, Dziejowych eksperymentów i mutacji.
Zabrać komuś oddech, wodę, jedzenie, Grozi za to długie w więzieniu siedzenie. A praca kosztem snu na elit przywileje To biednych niezmienne losów koleje.
Rentierzy nie czują się winni temu - To byłoby przeciw interesowi swemu. Poza tym, zbyt dużo pieniędzy wydali, Gdy przy zmianie prawa manipulowali.
Nikt nie śmie im za to wolności odbierać, Choć o tego zasadność mógłbym się spierać. W obecnym praw porządku stronniczym Człowiek jest pojęciem tylko dłużniczym.
Z kolei władza religii patronów, Piewców dogmatów i zabobonów, Serwowana wiernym w oprawie obrządku, W systemie ich kanonicznego porządku,
Traktuje nas jak jakieś dojne krowy Co nie mają rozumu i własnej mowy Ograniczają potencjał człowieczeństwa Dopuszczając się tym wszeteczeństwa.
Im bliżej koszuli tym wredniejsze prawa. Ich autorów tymczasowa to dziś sława. A ja tęskno wyglądam zachodów słońca Bym mógł zasnąć i spać do nocy końca.
Im bliżej serca tym wredniejsze prawa Ich autorów tymczasowa to dziś sława. A ja wyglądam i czekam słońca wschodów Bez walki zygot, embrionów i płodów.
Im bliżej prawa tym większy kłam i smród Biznesu, polityka, kleru syf i brud. Czuję, że od tego mam parcie na stolec Twardy, brązowy, strawionych zgryzot bolec.
copyright @rymonauta
Zwrócona by Marcin B.
Olek, brat Janusza
Poznałam go w szalecie. Dźgał gówna kijem kiedy nie chciały tonąć. Nazywał je "bojami Antychrysta", bo bał się, że z takich napowietrzonych bobków misjonarze Szatana mogliby robić tratwy, pontony i kamizelki życia. Na nich mieliby zdobyć brzeg miasta. Cierpliwie mu mówiłam, Olek przecież w Kielcach nie ma morza. On wiedział swoje. Mówił, że najważniejsze to wierzyć. Był bardzo wierzący. Jego brat metalowiec, niejaki Janusz, wchodził do niego pod kołdrę każdej jesieni i siedział tam do pierwszych mrozów. Olek potrafił z zamkniętymi oczami pokazać na misiu, w które miejsce dotykał go Jezus. Chciałam mu powiedzieć, że był zwyczajnie molestowany, ale nie mogłam. Tak pięknie śpiewał na roratach, że serce kwiliło mi jak mały jeż. Gówna dźgał pro bono. Mógł mieć z tego kasę, ale robił to by uratować nas wszystkich. Ostatnio widziałam go w 1990 roku. Od tamtej pory ani słychu o Antychryście. Trud Olka nie poszedł na marne. Być może dziś dźga kał aniołom...
Stolec Grześka
Jebie stolcem od trzech dni. Nie wiadomo skąd i co. Sama nie srałam, wiem to, bo mam specjalny dzienniczek, gdzie notuję stolce. Nigdy nie wiadomo, kiedy taka informacja się przyda. Choćby na prywatce, ktoś się potwornie zesra i nie przyzna, to od razu podejrzenie pada na całe grono, ale nie na mnie, bo ja od razu pokazuję w kajeciku, żem przed wyjściem posadziła klocka i nie muszę już. To się nazywa "life hacking" i oglądałam takie rzeczy w telewizji u kolegi. W każdym razie, okazało się, że to Grzesiek. Był u mnie tydzień temu i - jak się okazało - zerżnął się za sedesem. Nie wiem jak tam umiescił anus, ale nasrał idealnie symetrycznie, za sedesem, pod rurą. Poszłam od razu do Grześka i mówię mu, że wiem, że to jego gówno, żeby nawet nie próbował się wypierać, a ten skurwysyn wyciąga kajet i pokazuje mi, gdzie tydzień temu srał. A może raczej - gdzie nie srał. Nie to, że się wypierał, nie, on się chwalił. Nasrane było u mnie, u Bożeny tej durnej z fejsa, u Kaśki co ma dużego sroma, u Krystiana z małym dydkiem, a nawet u Natalki aż pod Niekłaniem Wielkim. Chciałam z Grześkiem przybić piątkę, ale jak zawsze był cały ujebany w kale. Mówił, że właśnie wrócił ze szkoły i ma lejby do odrabiania, więc poszłam. Stolec za sedesem leży dalej. Nie wiem co robić. Grzesiek zawsze mnie konfudował. Najbardziej wtedy, kiedy odszedł z zespołu, w którym śpiewał i zaczął zajmować się smarowaniem się gównem i sraniem ludziom po domach. Powiedział, że jego zespół był tak chujowy i gówniany, więc wykombinował sobie "sztukę dosłowną", że zamiast śpiewać gówniane piosenki dla gównianych ludzi, papra się w gównie i chodzi po domach. Jest takim nowoczesnym kolędnikiem i obawiam się, że znalazł swoją niszę - jest zadowolony z życia i doczekał się nawet naśladowców. Podobno nawet jedno pismo muzyczne o metalu zamierza dołączać stolca w tobie do każdego numeru. To może chwycić.