Kiedyś sądziłam, że gdy ludzie się zakochują, to dostają po prostu to, co im się trafiło, i nie mają na to większego wpływu. I może tak jest na początku, ale na pewno nie teraz, nie w tym przypadku. Zakochałam się. Ale nie jestem z nim z przymusu, bo nie mam innych możliwości. Jestem z nim z wyboru, którego ciągle dokonuję: każdego dnia, gdy się kłócimy, gdy się okłamujemy, gdy sprawiamy sobie zawód. Wybieram go wciąż na nowo, a on wybiera mnie.











