więzienie
miała własną celę
był to pokój nieduży
stał tam kwiat w doniczce
do niczego nie służył
ale kochała ten kwiat
on też się w niej zadurzył
lecz był to narcyz
z kolcami róży
seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from Türkiye

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United Kingdom

seen from Kazakhstan

seen from United Kingdom

seen from Germany
seen from United States

seen from United Kingdom

seen from United States
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Australia
seen from United States
seen from Latvia

seen from United States
więzienie
miała własną celę
był to pokój nieduży
stał tam kwiat w doniczce
do niczego nie służył
ale kochała ten kwiat
on też się w niej zadurzył
lecz był to narcyz
z kolcami róży
Rzadko piszesz przyjacielu
Rzadko do was pisze Od dawna mniej pokazuje Mniej opowiadam Co nie znaczy, że mam mniej do powiedzenia Czasy nastały takie Że same z siebie Przykrywają poezję Więc o czym pisać, gdy wyjątkowość na każdy kroku Mógłbym lać wodę Wieszczyć na prawo i lewo Krzyczeć o końcu lub początku Być wybitnym widzem, recenzującym wyjątkowe czasy Kreować tłum na blogu Wierszami jak z taśmy Scenerią…
View On WordPress
Mały głos w debacie o popularności. . . . #poezja #poezjapolska #poezjawspółczesna #instapoezja #poezjanainstagramie #poezjanadziś #poeta #instapoeta #ddn #poetoinfluencer #wiersz #wiersze #wierszem #wierszbiały #aforyzm #aforyzmy #myśl #myśli #cytat #cytaty #liryka (w: Warsaw, Poland) https://www.instagram.com/p/BtjB6yYh-EH/?utm_source=ig_tumblr_share&igshid=fbti6zxikjad
wiatr niepowodzeń
choroba mnie dopadła
serce mi przewiało
bo otworzyłem je szeroko
na ludzi
a do środka dostał się jedynie
wiatr niepowodzeń
afekt
często los nas pcha w kłopoty
przez to ciężko mi oddychać
chciałbym znów to robić z chęcią
jak to z tobą miało zwyczaj
tak przesiąkać twym zapachem
by chcieć się o niego prosić
ta koszula w białe paski
ona wciąż twój zapach nosi
proszę pozwól mi powiedzieć
nim na zawsze zaśniesz w trumnie
nie, nie szepnę marne „kocham”
ja bym chciał za ciebie umrzeć
złote rady chłamem
mówią „nie martw się o tamto”
tylko martwi się nie martwią
więc nie trafia wsze bajanie
w nasze ciche serc pękanie
krzyczą „leczmy rany czasem”
lecz my problem mamy z czasem
z czasem ciężej leczyć ranę
gdy już litry krwi rozlane
chciałbym zapał wasz ostudzić
w imię takich jak ja ludzi
apeluję: złotouści
pora sobie już odpuścić
Młoda starość
Chciałbym pisać tak jak dawniej Płodnym być, pisać pod nadzieją Mieć czasu bez liku Nie liczyć przecinków ni zdań Mieć płodny umysł i jasne wizje Nie narzekać i nie skrzypieć Widzieć radość i pisać szczęściem Mruczeć jak syty i gruby kocur Oj jak bardzo chciałbym tak Jednak nie moja godzina Tym bardziej nie mój czas Jeszcze regularnie tutaj do was wrócę A tymczasem, zostawię wam…
View On WordPress