I wtedy zobaczyłem jej spojrzenie – niewinne, pełne ciepła, jakby przez całe życie pragnęła mnie znaleźć i w końcu udało jej się to zrobić. Poczułem dziwny blask, który sparaliżował każdy mój ruch, jakby świat na chwilę zniknął. Choć szybko się rozeszliśmy, widziałem ją z oddali, jak wciąż szukała mojego wzroku, jakby nie mogła o mnie zapomnieć.















