Bąbelkowe, różowe kokony. Do pakowania chwastnych paczek używam folii bąbelkowej i poduszek wypełniających wyłącznie z recyklingu. Podbieram nikomu nieprzydatne wycinki z zakładów i zbieram opakowania, w których przychodzą do mnie lub do pobliskich firm. Znajomi i rodzina też dla mnie zbierają, więc jest tego na tyle dużo, że nawet nie widzę potrzeby kupować. Ostatnio wujek podrzucił sporo różowej, więc paczuchy wyglądają przesłodko. Na hasło ZERO WASTE pakuję w kartonową harmonijkę, którą kupuję. Szczerze mówiąc, nie wiem, co jest bardziej bezśmieciowe. Zbieranie folii już używanej, by zrobić z niej pożytek jeszcze raz, czy kupowanie kartonowej harmonijki? Ostatecznie dla klienta, który folię musiałby wyrzucić, to bardziej zero jest harmonijka. Ją można chociażby spalić. Ale dla mnie osobiście, bardziej zero waste jest użytkowanie tych zbieranych bąbelków. Pałam miłością do tych różowych. Co o tym sądzicie? #zarowaste #bezśmieci #zdrowepodejście #całkiemlubięchwasty








