Hej Patryk, na wstępie ostrzegam, że mogę się troche rozpisać, myślałam o tej wiadomości od chwili kiedy wyszedłeś od Bartka, ciężko jest mi rozmawiać z Tobą na pewne tematy patrząc ci prosto w oczy ale teraz będąc w domu uświadomiłam sobie, że mogłam się jednak przełamać i wykrzyczeć ci jak wielką mam słabość do Ciebie. Po ostatnim naszym spotkaniu postanowiłam, że zapomnę o wszystkim co się między nami wydarzyło, ale mimo tych postanowień myślałam o Tobie i czekałam aż wreszcie będzie ten grudzień i się spotkamy. Chciałam ci podziękować za wczorajszy i w sumie też dzisiejszy dzień, miło było spędzić z tobą rozpoczęcie nowego roku i nawet przez chwilę zapomniałam o tym że znowu wyjeżdżasz. Ty pewnie potraktowałeś mnie jako małolate która można sobie wykorzystać i nic się nie stanie, ja to odebrałam inaczej, że takie zbliżenia mogłyby ciebie zatrzymać na dłużej w Polsce i po prostu chciałam abyś zobaczył że nie jesteś mi obojętny. Ale nie masz co ukrywać, ty chcesz tam wyjechać bo przecież nic ciebie tu nie trzyma, jest mi z tego powodu naprawdę bardzo przykro. Myślę że mogłabym przeczekać te kolejne miesiące ale po co? Abys później znowu wyjechał i zostawił dobre wspomnienia po sobie?> Zresztą nie zauważyłam z twojej strony żebyś się jakoś angażował w to wszystko. Nie chcę tak spotykać się z Tobą co pół roku tylko w jednym celu, uważam że powinniśmy się zacząć szanować. No cóż.. To chyba wszystko, powodzenia w Chorwacji. Nie zmuszaj się do odpisania, wystarczy że przeczytasz już i tak tą w chuj długą wiadomość.