Skarbie, zrozum moje bilizny, miałem powód, by się niszczyć , moje życie to jest missclick. Znów podnoszę się ze zgliszczy. Sam nie wiem, po co i dla kogo? Samobójca to moja 2 osobowość w samotności do ciągle na nowo. Kiedyś się zajebie daje, kurwa na to słowo, bo życie boli tak jak walenie po kablach, już prawie ćwiartkę. Muszę się w tym syfie babrać. Proszę, weź ocal jak na Oceanie tratwa skarbie dusza moja martwa jebać policyjne akta skarbie przytul, bo świat uczucia wszystkie zabrał skarbie przytul ktoś w końcu musi o mnie zadbać. Całe życie chciałem się stąd, kurwa, zabrać. Nóż jest ostry. Demon nie daje mi innej opcji, czarne worki, we krwi rączki, życie smak ma gorzki. Czujesz się tak jak najgorszy, co cię nie zabije, to cię wzmocni. Chcę skarbie by dla ciebie bohaterem, jak iniemamocni.






