To wszystko to jest jakieś nieporozumienie.
Sade Olutola
wallacepolsom
Not today Justin
will byers stan first human second

tannertan36

Andulka
No title available

Kiana Khansmith
No title available

izzy's playlists!

#extradirty
AnasAbdin
we're not kids anymore.
One Nice Bug Per Day

JBB: An Artblog!
Mike Driver
Three Goblin Art
noise dept.
No title available
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
seen from United States

seen from United States

seen from Israel
seen from United Kingdom
seen from Denmark
seen from Germany

seen from Australia
seen from Peru

seen from Netherlands
seen from United States
seen from Argentina

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Ireland
seen from Netherlands
seen from United States
seen from Japan
seen from Italy
seen from Australia

seen from United States
@teksty
To wszystko to jest jakieś nieporozumienie.
Co za mordęga.
Mydło, 2014.
Jak to się dzieje, że niektórzy ludzie rodzą się w październiku? Wpadłem na pomysł, żeby zbadać tę tajemnicę, ale zdałem sobie sprawę, że ten pomysł jest głupi.
Najbardziej uśmiechnięty kraj na świecie to oczywiście Dżibuti. Dlaczego on się tak uśmiecha? Może dlatego, że jest sąsiadem Somalii, a jeśli ktoś się porównuje do takiego sąsiada, to zawsze znajdzie powód do radości, nawet jeśli ma długi i cenzurowane media.
Pomyślałem, że powinniście wiedzieć.
Cześć, sympatycy. Jakiś czas temu dobrzy ludzie z Krakowa napisali do mnie wiadomość, że robią mydło i że mogę je trochę zilustrować jeśli chcę może. Chciałem.
Rzeczy potoczyły się szybko i dobrze i teraz mogę zaprosić Was do galerii na wernisaż. Będą tam moje obrazki i moje teksty. Tutaj jest wszystko, co musicie wiedzieć, jeśli chcecie się tam pojawić: http://bit.ly/1eRcAf0. Zapraszam Was i dziękuję, Wasze wsparcie jest fantastyczne.
PS spytałem się kolegi, czy będzie fajnie. Oto co odpowiedział:
Są takie cukierki, o których może Ci się wydawać, że dawał Ci je dziadek albo że sam dajesz je wnukom, ale to solidna ściema, bo są po prostu za dobre, żeby się nimi dzielić. Twoje wspomnienia są fałszywe i powstały pod wpływem reklamy, która powinna wyglądać raczej tak:
Grałem kiedyś w szachy z koleżką, który twierdził, że kiedyś, kiedy był dużo mniejszy, brał udział w mistrzostwach Europy i zajął tam trzecie miejsce na trzy, a może czwarte na cztery, nie pamiętam dokładnie, zresztą to nie ma znaczenia, znaczenie ma to, że wygrałem i że jeśli traficie kiedyś na trudny moment w życiu, musicie mocno się skupić i wyobrazić sobie, że mówicie głośno szach mat, albo że rzucacie dwustukilogramowego Rosjanina na matę w judo, choć to akurat to nie do końca wiem, jakie to uczucie.
Anonim zapytał(a) Cię: Narysujesz dla mnie świnkę?
Nie.
Dowiedziałem się dzisiaj od pewnego bardzo mądrego człowieka, że ptaki nie mogą się uśmiechać z dwóch powodów: są tak skonstruowane, że nie mogą, bo mają dzioby, a poza tym to nie wolno im, bo wyglądałoby to fatalnie. Ale to nie wszystko, dodał, bo są też takie ptaki, które po prostu nie chcą.
Dzisiaj jest bardzo specjalny dzień, bo to jest dzień, w którym narysowałbym mojemu psu brwi, gdybym tylko go miał. Nasypałbym mu pedigree pal do miski z napisem Azor i usiadł w fotelu naprzeciwko, dumając nad stosunkiem jego charakteru do postury i długości łap do tułowia. Ostrożnie ważąc jego dzisiejszy humor, narysowałbym mu czarnym pisakiem brwi odpowiadające jednej z psich emocji, np. podejrzliwemu niedowierzaniu, a potem śmiałbym się dopóki byłoby trzeba. Niestety nie mam psa, ale ten medal, jak każdy, ma dwie strony, a druga jest taka, że na świecie żyje mnóstwo ludzi, którzy mają psy i sztuczne brwi i znają ich zastosowanie.
Ja bym chciała kozę :) pozdro!
Cześć i dziękuję za pytanie. Mógłbym narysować Ci kozę, ale nie zrobię tego i zaraz się przekonasz, że oddam Ci w ten sposób przysługę, za którą nawet nie musisz dziękować, robię to z dobroci.
Może wiesz, a może nie, ale najwspanialsze i najbardziej majestatyczne zwierzę na Ziemi to orangutan z Sumatry. Jest tak bystre, że potrafi zjeść śniadanie i uśmiechać się. Właściwie od jakiegoś czasu odkładam pieniądze na mały fundusz, który posłuży mi na zakup i wychowanie orangutana, kiedy będę już stary i na emeryturze. Nauczę go używać sztućców i języka migowego, a gdy przyjdzie jego czas, wyrobię mu dokumenty i opłacę dla hecy studia prawnicze oraz różne korepetycje, żeby był mądry i dzielny. Krawiec uszyje mu garnitur, szewc sporządzi lśniące, czarne buty i tak mój mały przyjaciel zdobędzie po kilku latach tytuł mecenasa. Przyjdzie w końcu dzień jego pierwszej rozprawy sądowej jako adwokata i usiądzie na odpowiednim miejscu obok swojego ludzkiego klienta.
Co będzie dalej? Nikt nie wie na pewno, ale na pewno wiem, że nikt nie będzie mógł zignorować małpy w sądzie.
Dużo ludzi ze Śląska nad morzem to...
Przyjaciel zwierzył mi się, że nie może się doczekać, aż jego życie zacznie się naprawdę, że chciałby już móc robić to, co lubi, budzić się rano i wiedzieć, po co, a do tego pływać w jeziorze. Hola, powiedziałem mu, to życie nie zacznie się bardziej niż już trwa. Zamyśliłem się nad gramatyką tego zdania i taki zamyślony zostałem.
Tu też.
Narysujesz mi baranka? :)
Cześć i dziękuję za pytanie. Oczywiście mogę narysować Ci baranka, właściwie już to zrobiłem, ale nie mogę nie spytać, po co dorosłemu człowiekowi takie zwierzę? Ono waży nie wiem ile dokładnie, ale ze sto kilo, je bardzo dużo czegoś, nie wiem nawet czego, ale je tego, słuchaj, mnóstwo. Nie wiem, czy to była przemyślana prośba, na wszelki wypadek narysuję Ci też karton wyrzutów sumienia, jeśli zaniedbasz to zwierzę, to przekonasz się, ile ich tam jest, a jest ich naprawdę kilkanaście. Takie jest życie.
PS tę lekcję możesz powtórzyć tutaj, jeśli chcesz może.
rzeczy, które nie powinny się uśmiechać.