O jak bardzo tak!* #motorcycle #beer #motorbike #sign #money #hapiness (*czytać z dystansem) https://www.instagram.com/p/B0bLiEgIV6R/?igshid=tzvaryr33et3
No title available

pixel skylines
Xuebing Du
Not today Justin
i don't do bad sauce passes
hello vonnie

No title available
will byers stan first human second
$LAYYYTER

No title available
Cosimo Galluzzi
noise dept.
he wasn't even looking at me and he found me
Misplaced Lens Cap
DEAR READER

ellievsbear

Love Begins
Cosmic Funnies
Three Goblin Art

Discoholic 🪩
seen from China
seen from United States

seen from Singapore

seen from United States
seen from Switzerland

seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Russia
seen from T1
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Netherlands

seen from Ecuador
seen from United States
seen from United States
seen from United States
@tezerowy
O jak bardzo tak!* #motorcycle #beer #motorbike #sign #money #hapiness (*czytać z dystansem) https://www.instagram.com/p/B0bLiEgIV6R/?igshid=tzvaryr33et3
Wczesny kryzys wieku średniego? Nic z tych rzeczy. 30 to nowe 20, więc zapraszam do męskiego świata. Brodate tematy, tatuaże, motocykle, dobre piwo i próba prowadzenia zdrowego trybu życia. Do tego trochę filozofowania, bez zbędnego nadęcia.
Rozkręcam Podcaast! Jeśli lubisz mnie czytać, to na pewno polubisz słuchanie moich przemyśleń. Zapraszam do odtwarzania, komentowania i subskrybowania podcastu #BrodateSerce w Twoim ulubionym serwisie streamingowym!
Kwiecień, głupcy!
Prima Aprilis, April Fools, Pierwszy Kwietnia. Śmieszkujemy i prankujemy, wkręcamy innych i staramy się bawić ich kosztem. Czy myślałeś kiedykolwiek jaka jest geneza tego zwyczaju, jakie ma korzenie i czy w ogóle ma jeszcze dziś coś wspólnego z pierwotnymi zamierzeniami?
Jak to bywa z wiekowymi zwyczajami, ciężko podać jedną genezę Prima Aprilis, a to tym bardziej, że stopniowo zalewał on Europę. Najstarsze wzmianki o podobnych zwyczajach pochodzą już ze średniowiecza, nawiązując do rzymskiego zwyczaju Cerialii, czyli święta na część bogini Ceres. Grecy z kolei, bo jakżeby inaczej, przypisują sobie genezę tego zwyczaju, przytaczając mit o Demeter i Persefonie. W obu przypadkach boginki zostały wpuszczone w maliny, poszukując swojej porwanej córki. Tak na marginesie, gdyby ktoś porwałby moją córkę to w jego życiu nie byłoby już miejsca na żarty.
Rzymianie jeszcze, sami nie dość pewni swoich zwyczajów wspominają jeszcze Veneralia (brzmi trochę jak nazwa obchodów na część chrób wenerycznych 😖), które obchodzone były 1 kwietnia. W tym dni Kwiryci zakładali damskie peruki i okrycia, wygłupiali się i tańczyli na ulicach. Pamiętam jeszcze z czasów podstawówki, jak chłopaki przebierali się za dziewczyny w dzień wagarowicza, czyli parę dni wcześniej.
Nowoczesny świat umiejscawia Prima Aprilis we Francji, wspominając Beauvais, czyli nowy rok 25 grudnia. Kiedy Papież Grzegorz XIII wprowadził nowy kalendarz dla chrześcijańskiego świata, datując nowy rok na 1 stycznia, nie wszyscy uwierzyli w tak dużą zmianę. Nazywano ich zatem “kwietniowymi głupcami”. Pozostając ciągle w Europie, powszechnie wierzono że właśnie 1 kwietnia duchy zmarłych wracają na ziemię i mszczą się na żywych, sprowadzając różnego rodzaju nieszczęścia. Próbując schrystianizować ten dzień, KRK zaczął twierdzić, że sam Judasz urodził się 1 kwietnia, dlatego ów dzień miał być kojarzony z kłamstwem, obłudą, fałszem i nieprawdą.
Przeglądając dziś Internet, wyssane z palca newsy i silące się na zabawne i godne wiary nagłówki, chyba zaczynam mieć do tego dnia podejście kontestujące. Żyjemy w dobie fake newsów, fabryk trolli i ogólnie obecnych oszczerstw. Zdecydowanie wolę stanąć po stronie prawdy, nie uciekając od odpowiedzialności słowami “tylko żartowałem”. A Wy?
Nie bądź zakładnikiem własnych okoliczności. Są rzeczy, na które nie masz wpływu, ale na pewno masz wpływ na swoje reakcje na te rzeczy. Zrozum to, bo to bardzo proste!
Dlaczego za moich czasów muzyka była lepsza?
“Za moich czasów to dopiero była muzyka”. Kto z nas nie powiedział jeszcze tego zdania? Ci, których czasy właśnie trwają (czyli załóżmy, 20+ latkowie). Jeśli już masz podobne westchnienia, a na dodatek masz je coraz częściej, to znaczy że się starzejesz. Złapałeś się na clickbajt, więc skoro już Cię mam, to doczytaj proszę do końca. Czy faktycznie kiedyś muzyka była lepsza?
Wspomnienia
Pamiętasz ciągle brudne ręce, patyki będące karabinami, muzykę z walkmana, pierwsze miłości i przyjaźnie, które miały być do końca życia? To były czasy! To wtedy na MTV leciała jeszcze muzyka, chłopaki wyglądali, jak chłopaki, a trzynastolatki nie udawały dwudziestek. Spędzaliśmy czas grając na Commodore 64, wymienialiśmy się nagrywanymi kasetami, kopaliśmy gałę do upadłego i tak co dzień. Beztroskie chwile, gdy jedynymi obowiązkami było sprzątanie i odrabianie lekcji, nie mieliśmy na głowie rachunków, smęcącego szefa i masy odpowiedzialności.
Nie pamiętasz już dziś, że dokuczali ci koledzy, że ulubiony walkman ciągle się zacinał, a wgrywanie gry na Commodore trwało wieki. Nie miałeś wielu wspaniałych osiągnięć dzisiejszych czasów: smartfona, bezpiecznego auta, wolności i możliwości decydowania o tym, co chcesz robić. Dziś chętnie oddałbyś rządową trzynastkę, by choć na chwilę wrócić do tamtych czasów, mieć tamte problemy, zasmakować na nowo niewinności. A wtedy cholera chciałeś być dorosły!
Artyści
Muzyka wtedy nie była lepsza. Zabierz emocjonalny ładunek z ulubionych kawałków, a zobaczysz że to najczęściej gnioty. Technologia słaba, wszędzie analogowe szumy, niedoskonałości. Dziś nawet piękne beztalencia zrobią karierę, bo można je w czasie rzeczywistym “podciągnąć” artystycznie. No fakt, kiedyś muzycy musieli mieć talent.
Muzyka stale się rozwija. Wprowadzenie do niej cyfrowych rozwiązań przyspieszyło jej rozwój o lata świetlne, a uzdolnieni artyści zdarzają się dziś niemniej często, jak kiedyś. To jednak piękne wspomnienia, pierwsze chwile utraty niewinności, poczucie całego życia przed nami i tego, że możemy osiągnąć wszystko sprawiają, że wydaje nam się, że tamte czasy, muzyka i moda były lepsze. Ten socjologiczny mechanizm opisuje doskonale krótka rozmowa dziadka z wnuczkiem.
- Oj wnusiu, kiedyś to było. Za komuny to by takie (tu wstaw co chcesz) nie miało miejsca!
- To mówisz, że za komuny było lepiej? A już nie pamiętasz, jak cię ZOMO kilka razy spałowało?
- A tam od razu spałowało... to było lekko!
PS artyści naszego pokolenia powoli się zawijają. Nie unieśli ciężaru, sława ich rozczarowała, a dorosłość okazała się być do dupy. Na zdjęciu Keith Flint.
Proszę Państwa, oto miś! Dziękuję @natkahuntress4life #bear #Goorin #cap #hat #huntress #wildheart #wilderness #urbanjungle https://www.instagram.com/p/BuYd_tuF82_/?utm_source=ig_tumblr_share&igshid=1a4sd9e1ja55o
Kolejny motyw, który chodzi za mną. Będzie dziarane 😎
Chyba się wkręca w noże! 🔪❤️👨🏻🎤 #knife #survival #sanrenmu #wild #steel #cold #XR #snus #iphoneXR #shotoniphone #realmenhaveknife #sweden #china https://www.instagram.com/p/BtT9j6RFwVu/?utm_source=ig_tumblr_share&igshid=15yoyjtcugjrq
Są dwie najgorsze rzeczy, które przyciągają duchowy smród i syf z całej okolicy. To chrześcijańska pycha i chrześcijańskie użalanie się nad sobą ⚓
Moje
No i takie mam noworoczne postanowienie! 😎
Last day of moving 💪🏼🌧 #vintageautohaus #frenchslammer #vintagecar #vintage #slammed #vw #volkswagen #vwaircooled #earlybay #vwt2 #bully #combi #baywindow #vanlife #moving #rain (à La Haie-Fouassière, Pays De La Loire, France) https://www.instagram.com/p/Bqt30A4huNr/?utm_source=ig_tumblr_share&igshid=m2ca2icindwc
Nawyki ludzi sukcesu- które z nich posiadasz?
Przeczytałem ostatnio książkę o nawykach 25 osób, które odniosły sukces w różnych dziedzinach. Jest napisana dosyć chaotycznie, więc żebyście nie musieli jej czytać, podzielę się z Wami kilkoma przemyśleniami na jej temat.
Pierwsza myśl jest taka, że niewiele dzieli ludzi sukcesu od całej reszty. Małe, pozornie przez wszystkich znane zachowania wzmagające kreatywność i skupienie. Konsekwentnie wprowadzane w życie i kultywowane, tak że wrastają i stają się częścią danej osoby. Wprowadzenie zmiany w życiu trwa ok 2 tygodni, zamiana jej w nawyk od 6 do 8 tygodni. Jest nadzieja! Zwłaszcza dla mnie... 😂
Drobnostki
Tak niewiele rzeczy wyróżnia ludzi wybitnych. Nie poruszam nawet kwestii talentu, predyspozycji charakterologicznych, czy szczęścia. Chcę zaznaczyć kilka rzeczy, które każdy z nas może zmienić w swoim dziennym schemacie. Kto wie, może zadziałają?
Ciało
Generalnie wszyscy opisani ludzie sukcesu wstają wcześniej, niż inni. Od dramatycznej 4 rano (nie ma takiej godziny!), aż do 7. Nie wstają dlatego, że zaraz muszą się zbierać do pracy. Jako osoby na wysokich stanowiskach, lub będące wolnymi strzelcami, sami organizują swój dzień pracy. Każdy z nich konsekwentnie podkreśla, że pobudka przed wszystkimi domownikami, czy współpracownikami sprawia, że jest więcej czasu na przygotowanie się do konkretnych zadań nadchodzącego dnia. To powoduje też, że kładą się wcześniej, nie imprezują, wykorzystują maksymalnie czas snu.
Pierwsza rzecz po przebudzeniu to zdrowe śniadanie, suplementy diety, czy ulubiona kawa. Zaraz potem sport, nawet jeśli jest to spacer z psem. Częściej jednak siłownia lub bieganie. Sprawności umysłowej i kreatywnego myślenia nie da się odłączyć od zdrowego i dobrze utrzymanego ciała. Po aktywności część osób brała zimny prysznic (o matko!❄️).
Zdrowa dieta, unikanie fast- foodów, używek i ogólnie świadome odżywianie również jest cechą wspólną ludzi sukcesu. Jeśli jesteśmy, jak maszyna to nasze paliwo musi być najwyższej jakości. Nie ukrywajmy, coś w tym jest.
Dusza
Zaraz po porannej rutynie i kosmetyce wjeżdżał temat skupienia. Sporo omawianych postaci zaczynało dzień od lektury Biblii, modlitwy, wpisywania swoich przemyśleń do duchowego dziennika czy skupienia na samym sobie. Jak widać poranna modlitwa ma nie tylko duchową wartość.
Wieczorne czytanie wartościowych książek, literatury pięknej czy innych pozycji także jest cechą wspólną. Czytaj, bo to rozwija. Nie trać czasu na bezmyślne scrollowanie, oglądanie w necie śmiesznych kotów czy kolejny sezon serialu. To sprawia, że twój umysł przerzuca się w tryb bierny, konsumujesz zamiast tworzyć.
Ciekawe było też omówione świadome życie, czyli zadawanie sobie pytania “po co”, zastanawianie się nad motywacją, czy celowością danego działania. Kiedy już dojdziemy do tego momentu, najczęściej odpowiedzią jest “bo wszyscy tak robią”.
Konkrety
Ludzie sukcesu planują. Prowadzą dziennik, kalendarz, notatnik, cokolwiek pozwalającego im zapisywać przelotne myśli, ustalać harmonogram danego dnia, zapisywać cele i kroki realizacji. Dla mnie, lekkoducha i człowieka miotanego przeróżnymi emocjami o artystycznej duszy, jest to nie lada wyzwanie.
Wielkie osobistości doceniają innych. Nie próbują ich oczerniać, ani pomniejszać, by na ich tle wypaść na lepszych. Wszędzie, gdzie są potrafią zauważyć najmniejsze staranie, okazać wdzięczność. Nie tracą czasu na “karmienie trolla” czyli bezowocne dyskusje, mające przekonać innych o swojej racji. To wyniki pokażą, kto ją miał.
A Ty co chcesz osiągnąć? Które nawyki już masz, a które chciałbyś wyrobić? Pamiętaj, że życie jest krótkie, a sukces jest być może bliżej, niż Ci się wydaje.
“Bajkom STOP! Nie wierzę w baśnie, bo nie ma na nie miejsca, gdy człowiek zgaśnie...”
A co, gdybyśmy zrobili to, co dobrze znamy i robimy na codzień zupełnie odwrotnie i inaczej, niż inni?
Na pewno tam wrócę! #Georgia #Country #Mazeri #mountains #friends #menstrip 📸 @heartwildopen (w: Mazeri, Martvilis Raioni, Georgia) https://www.instagram.com/p/Bn9MNkEBO3T/?utm_source=ig_tumblr_share&igshid=1d6x40akccott
#Lublin, moje miasto...
Jak zniszczyć swoją służbę?
Jesteśmy liderami, przywódcami, ojcami, mężami i osobami godnymi zaufania. Nie musisz mieć specjalnej funkcji, ani być nazwany liderem jeśli ludzie patrzą na ciebie jak na autorytet. To szczytne i właściwe, ale wielu z nas tej odpowiedzialności nie jest w stanie unieść. Rozwalamy relacje międzyludzkie i zawodzimy innych. Jak tego uniknąć, zawczasu dając sobie czas na przemyślenia?
Obdarowanie
Mamy różne obdarowania. Jeśli myślisz o służbie Bogu to na pewno wiesz jakie mocne strony są Ci dane, jakimi darami jesteś w stanie pomóc innym. Jeśli jesteś menagerem, zarządzasz ludźmi czy firmą to pewnie znasz swoje mocne strony i umiejętności. To właśnie te cechy rozwijamy, słuchamy wykładów i czytamy książki i one są naszą kartą przetargową. To bardzo ważne, by je poznawać, rozwijać i używać dla dobra innych. Jakkolwiek obdarowany i wybitny byś nie był, potrzebujesz jeszcze czegoś, czego wielu z nas niestety brakuje.
Charakter
Tak, to o charakterze mowa. Dramatem jest ogromne obdarowanie i słaby charakter. Jedno nie zawsze idzie w parze z drugim, a bardzo często zamiast pracować nad obdarowaniem, powinniśmy wzmacniać i kształtować swój charakter. Dlaczego?
Dobrym przykładem będzie tutaj biblijny Samson. Już proroctwa towarzyszące jego narodzinom mówiły, że będzie kimś wielkim i ważnym. Miał spełnić tylko kilka warunków i niestety wszystkie z nich złamał. Obdarowanie, które miał a w tym przypadku była to siła i powołanie na sędziego Izraela, przewyższyły jego słaby charakter. Wielki i silny facet igra z Bożymi zakazami, brata się z kobietami obcego ludu, bez problemu dotyka cielska zdechłego lwa, pomimo bycia nazyrejczykiem, któremu kategorycznie nie wolno było tego robić. Jego koniec, pomimo powołania do bycia wyzwolicielem Izraela jest tragiczny. Umiera jako pośmiewisko swoich wrogów, pozbawiony wzroku i godności.
A Ty?
Nikt z nas celowo nie chce zniszczyć swojego życia, rodziny, Kościoła czy firmy. Pracujemy nad tym i walczymy o rzeczy dla nas najważniejsze, jednak często robimy kroki, które sprawiają że idziemy w stronę całkowitego upadku. Wiemy, że nie powinniśmy czegoś robić, a mimo to igramy z ogniem. Romans w pracy? Oszukiwanie na podatkach? Lewe faktury? Bezwzględna walka o pozycję? Z tyłu głowy kołacze nam się, że coś do końca jest nie tak ale uspokajamy sumienie bo przecież wszyscy tak robią.
Niewielką masz moc, jednak zachowałeś moje Słowo i nie zaparłeś się mojego imienia- pisze Jezus do anioła zboru w Filadelfii. Ten człowiek miał charakter. Być może przez jego ręce nie działo się wiele cudów i znaków, za którymi dzisiaj tak wielu z nas goni. Był jednak wierny w podstawowych rzeczach i kształtował swój charakter wiedząc, czego Bóg od niego oczekuje. Otrzymał nagrodę, koronę życia. W innym miejscu Jezus ostrzega, że niektórzy z turbo obdarowanych, którzy wyganiali demony i uzdrawiali wielu chorych w Jego imieniu usłyszą- nigdy was nie znałem.
Zweryfikuj swój charakter. Porzuć rzeczy, o których wiesz że powodują w twoim życiu destrukcję. Wróć do podstaw, zbuduj solidne fundamenty i wykorzystuj swoje obdarowanie we właściwy sposób. Moją modlitwą jest: “Panie, nie pozwól na to, by moje obdarowanie kiedykolwiek było większe, niż mój charakter”.