things from my sketchbook
h

Jar Jar Binks Fan Club
Lint Roller? I Barely Know Her

Love Begins

gracie abrams
Sade Olutola
Show & Tell
he wasn't even looking at me and he found me
Misplaced Lens Cap
Keni
The Stonewall Inn
Claire Keane
ojovivo
TMBGareOK. The Official They Might Be Giants tumblr
Sweet Seals For You, Always
Interview Vampire Daily

No title available
One Nice Bug Per Day

Kiana Khansmith

No title available
seen from United States
seen from Congo - Brazzaville

seen from Malaysia
seen from Brazil

seen from Dominican Republic
seen from Vietnam
seen from United States
seen from Mexico
seen from Venezuela
seen from Bangladesh

seen from India
seen from India
seen from Bolivia
seen from United States

seen from United States
seen from Brazil

seen from United States

seen from Spain
seen from Indonesia
seen from Türkiye
@tytusgmngmng
things from my sketchbook
my drawings
Dziennik operacji “Kiedyś to miasto będzie należeć do Mnie”
15 Listopada 2078, wpis trzeci
Obiekt Gastronomiczny nr. 23 “Włoszek”: Intrygująca anomalia, której siła nie leży w jakości produktów spożywczych, a gdzieś zupełnie indziej. Mimo przeprowadzonej analizy pozostawiam przy tej pozycji duży znak zapytania.
house with no windows in my hometown
my buddy dean blunt
INDIE ROCK IS BACK
my friends (my BEST friend bf included) played an awesome show a few nights ago, i took the photos :D cant wait for more!! proud of @tytusgmngmng @kcaper < 3
me and my band
a little video i made
Wrzucilem na youtube piosenke ktora napisalem na kolanie pol roku temu, jakos z poczatkiem nowego roku. Kilka dni później mój kumpel @tytusgmngmng ją mega zwalidował śpiewając ją pod nosem w dzień moich urodzin. Dodatkowo moja ukochana dziewczyna @littlehouse865 napisała perfekcyjną drugą zwrotkę no i wyszło coś takiego. Może zrobię kiedyś remaster jak będę miał czym się nagrać... Zapraszam do posłuchania
Hardware art no. 1
My friend's performance
I like to wander around my city when the night falls
studied a little yesterday
Ostatni Bastion
Kiedy tramwaj numer 10 zatrzymał się na Rynku Wildeckim znieruchomiałem. Nie byłem w stanie ruszyć się z miejsca mimo, że to był przystanek, na którym powinienem był wysiąść. Tramwaj ruszył dalej przed siebie, a ja patrzyłem jak szansa na powrót do domu zostaje coraz dalej i dalej za moimi plecami. Bałem się najgorszego, ale oto nadeszło. Dębiec PKM - przystanek końcowy, Ostatni Bastion Penerstwa. Kiedy przed laty Penerowie zostali wygnani z Centrum niedobitki osiadły właśnie tutaj. Spowita mgłą, mrokiem i wilgocią dzielnica była trudna do zbadania. Kiedy stanąłem na przystanku poczułem jak macki strachu wślizgują mi się przez nozdrza i przeprowadzają na mnie zabieg lobotomii. Nie wiem, czy bardziej zakręciło mi się w głowie od unoszących się w powietrzu wyziewów moralnych, czy od faktu, że tramwaj powrotny odjeżdżał dopiero za 2 dni. Motorniczy tego, którym przyjechałem właśnie dopalał papierosa i powoli zapadał się pod ziemię. Zostałem zupełnie sam. Musiałem działać szybko. Wiedziałem, że jeśli skieruję się na południe to dotrę do Lubonia - miasta za Szarą Rzeką, gdzie mogę przeczekać dwie noce i wyjść z rana w stronę przystanku tramwajowego, aby wędrować tylko za dnia, co będzie zdecydowanie bezpieczniejsze. Czy uda mi się osiągnąć cel przed zmrokiem?? Czy uda mi się ominąć czujne oko Piotra Południowej Twarzy?? Nie było chwili do stracenia. Poprawiłem sznurowadła Asicsów CP Company i wyruszyłem przed siebie.
my bathroom