Drogą do szczęścia jest śmierć
No title available
Cosmic Funnies
official daine visual archive
noise dept.
Cosimo Galluzzi
Keni
🩵 avery cochrane 🩵
Interview Vampire Daily
Cookie Run:Kingdom Official!
ojovivo
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
YOU ARE THE REASON
Fai_Ryy

bliss lane

Jar Jar Binks Fan Club
h
No title available
todays bird
NASA

No title available
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Türkiye

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Türkiye

seen from India
seen from United States
seen from Spain

seen from Maldives
seen from Philippines

seen from Türkiye
seen from Saudi Arabia

seen from United Kingdom
seen from Mexico

seen from United States
seen from United States
seen from Malaysia
seen from Brazil
@uzal3zniona
Drogą do szczęścia jest śmierć
Trzymam się jak dwa magnesy o tym samym biegunie; tzn. Nie trzymam się
Aktualnie pragnę śmierci bardziej niż kiedykolwiek wcześniej
Kiedyś bałam się śmierci
Teraz pragnę jej coraz to bardziej
Dlaczego nie mogę być wystarczająca?
Dlaczego zawsze jak kogoś potrzebuje, to nagle nikogo nie ma?
Ja, bo od samego przeglądania tumblera nie chudnę:
Mało we mnie już człowieka. Jestem właściwie workiem kości, mięśni i tkanki. Resztkami po obiedzie. Zgniłym ogryzkiem jabłka, które ktoś wrzucił od niechcenia do śmietnika. Zabawką z wyczerpanymi bateriami. Mnie już nie można uratować. Moje podejście do życia sprawi, że prędzej skończę w więzieniu niż w szczęściu i zdrowiu.
„Sam sobie poradzę, zawsze radzę sobie sam”
Repostuj jeśli lubisz kotki albo chcesz rozjebac swoje kości i wyciac tluszcz nozem
Ja kiedy uświadomie sobie, że przez całe życie martwie się tym ile waże:
W jeden dzień można stracić wszystko…
Wejściem możemy nazwać narodziny
Korytarz życiem
Wyjście śmiercią
Ale mamy też wyjście ewakuacyjne, które możemy nazwać samobójstwem
Światło
Dużo światła
Biel i szarość tańczą nade mną
Widzę twarze
Żadnej nie znam
Słyszę dźwięki
Ale są dla mnie nie wyraźne
Zabierają mnie w dziwne miejsce
Pomagają się położyć
Przyczepiają mnie do dziwnej maszyny
Wydaje dużo hałasu
Irytuje mnie on
Mam ochotę się im wyrwać
Ale tego nie robię
Leżę nie ruchomo i obserwuje co robią
W drzwiach pojawia się twarz, która jest mi tak dobrze znana
Mama
Moja mama
Stoi ze łzami w oczach
Patrzę na nią ze współczuciem
Nie będę przy niej płakać
Nie chce by widziała jak bardzo jestem słaba
Jak bardzo jestem zmęczona i zniszczona
Czuję ukłucie
Na mym reku pojawia się rurka
Czuję jak do żył gwałtownie wtargnął płyn
Poczułam zimno w tamtym miejscu
Wpatruje się przez chwilę i znowu odwracam wzrok
Do mojej mamy
Osoby, która zawsze ze mną była
Mam ochotę się odezwać, ale nie potrafię
Nic nie mówiąc tylko patrzę
Choć nie umarłam
I tak nie żyje
Nie wiem kim on dla mnie był
Nie mogę znaleźć słów, które byłyby w stanie opisać te relacje
Nie była czysto przyjacielska
Ale nie była też romantyczna
Byliśmy chłopakiem-dziewczyną
Ale się rozstaliśmy
Byliśmy gdzieś po między miłością a przyjaźnią
Czym nasza relacja była?
Co nas łączyło?
nie dojrzewa się przez wiek, tylko przez ból
TAK CHCE WLASNIE SKOŃCZYC.
(Zdjęcie z pina)
Tak naprawdę chcę skończyć martwa