Wisława Szymborska - Miłość prawdziwa (fragment)
★
Cosmic Funnies
The Bowery Presents

shark vs the universe
No title available
Cosimo Galluzzi

Andulka

ellievsbear

❣ Chile in a Photography ❣
Color Me Curious
untitled

No title available
Not today Justin
🩵 avery cochrane 🩵
hello vonnie
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
No title available
YOU ARE THE REASON

oozey mess

Discoholic 🪩
seen from Palestinian Territories

seen from Singapore
seen from United Kingdom

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Finland

seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Oman
seen from Mexico
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Kazakhstan
@walczaca-z-sama-soba
Wisława Szymborska - Miłość prawdziwa (fragment)
Czujesz się czasem samotny, mimo że otacza Cię tylu ludzi i ciągle brak Ci tej jednej specjalnej osoby ?
“Ile razy myślałaś o tym, że nie chcesz już istnieć?”
—
“Czasem będzie tak beznadziejnie. Po prostu nie można się temu poddać.”
—
Chciała być silna... (Piosenka bardzo trafnie opisuje życie wielu z nas, a ty utożsamiasz się z nią? )
“Jeśli nie zostawisz przeszłości za sobą, błędy, które popełniłeś, zeżrą cię żywcem.”
—
"I być może sama z tym jesteś i znowu patrzysz w sufit, I być sama z tym nie chcesz, a może tak być musi? Dałaś wiele mu, nie chciałaś w zamian nic, (...)"
Mam już dość…
To nie fair. Dlaczego po tych, którzy żyć chcą najbardziej śmierć przychodzi zbyt szybko, a o tych co nie mają woli życia - zapomina, przychodzi zbyt późno ?
“Przyzwyczaiłam się, że wszyscy mnie zostawiają. Tylko boli najbardziej, gdy osoby z którymi najwięcej się przeżyło Cię opuszczają…”
— Ja
“Każdy, komu ufamy, na kogo, jak nam się wydaje, możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje. Pozostawieni sami sobie ludzie kłamią, mają tajemnice, zmieniają się i znikają, niektórzy za inną maską lub osobowością, inni w gęstej porannej mgle nad klifem.”
— Lauren Oliver – Delirium