tam gdzie rosną znaki stop tam gdzie ulice sobą kręcą tam gdzie wierzysz tylko w to
co jesteś w stanie dotknąć
tam kończy się inwencja twa tam zostanie wielki odcisk niepostrzeżony wcale widoczny tylko w środku

Kiana Khansmith
The Stonewall Inn

Love Begins

oozey mess
No title available
Mike Driver

#extradirty
Monterey Bay Aquarium

blake kathryn

titsay
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
official daine visual archive

No title available
occasionally subtle

ellievsbear

bliss lane

★

Origami Around
Game of Thrones Daily
Xuebing Du
seen from Türkiye

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Philippines
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from South Korea
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Malaysia
@wierszeolupy
tam gdzie rosną znaki stop tam gdzie ulice sobą kręcą tam gdzie wierzysz tylko w to
co jesteś w stanie dotknąć
tam kończy się inwencja twa tam zostanie wielki odcisk niepostrzeżony wcale widoczny tylko w środku
kupa kreacji
wysrane srebra kryształki
były odwzorowaniem
co w nim najlepsze
zaskoczyły wszystkich
oprócz mnie
wiedziałem że zjadł
całą srebrną paterę
moich pomysłów
podobno
coś zrobił pięknego
jest tu od początku
wymyślił wszystko
był alfą i omegą
on wie jak
jest artystą
milczy złotem
wyznaczył trendy
jest życzliwy
ma sukcesy
to prawda
ktoś widział
ktoś słyszał
ktoś pamięta
jest wyjątkowy
podobny do nikogo
wie co i jak
będzie
wierzą w niego
bardziej niż w siebie
Rzym upadł
on śpiewa dalej
protest
powstał spisek wykreślone zostało zakreślone rozwiązłe zostało zszyte e zostało wydrukowane pochwała została ironią wymaganie było złośliwością odpowiedzialność zapomnianą bezczynność czynnością powstały hucznie mazaki domagając się ochrony by się nie zalały suszem by się nie dzieliły tuszem powstały pinezki ostro od korka nastąpiła trwała separacja by nic nie zawisło teraz tylko wisi w powietrzu pytanie czy to ludu bunt, czy to ludu but.
palę papierosa kiedy nie chcę tu być jakbym liczył że żar rozprzestrzeni się i ulecę z dymem będę lewitował pośród skał mórz i gór uniosę wszystko na barkach to co unieść się nie dało bez znaczenia pozostanie to odwieczne pytanie kto kogo niósł kto kogo nieść przestanie
Spadam jak kamień pośród snów minionych zapomnianych widzę przez przeźrocza treści odkopane pachnące starą książką dziadka budzę się bez pamięci bez zapachów bo tu smród
filtry
w kuchni na dole w szafce po lewej cisną się filtry do kawy herbaty na górze w cokole w pokoju po lewej marzą się flirty toczone na raty
redukcja
był to dzień pełen znoju chciałbym rzec wymiany myśli ale to zakłada dwustronność była natomiast redukcja w tym są mistrzami to wychodzi im najlepiej jedyny znak jaki widzą to STOP
teatr
wychodzę z inicjatywą daję nowe pomysły myślę nad starymi zmieniam je kreuję wytwarzam zapałem się spalam bo wszystko zostaje obrócone w perz przez jedno słowo odtwarzaj
podkowa
instrukcję wystukał mi kopytem z upadłej stadniny ślepy koń nad jego głową wisiała podkowa którą zawiesił by emanować szczęściem instrukcja była prosta podkuj się bym wiedział gdzie idziesz
dobra zmiana
przychodzi nowy szef będzie inspirował ale to wielki blef będzie się krygował ma nas rozwinąć w cud ma pociągać za sznurki ma z nas wycisnąć miód ale wyjdą z nas ino gburki
obiad vel lunch
w firmowej kuchni patrzą na talerze by wręczyć recenzję wystarczy podobnież listek jarmużu z żurawiną woda skropiona cytryną a na deser goździk sushi z marketu w cenie schabowego nie jest mile widziane przez osoby które kupują codziennie droższe wyrabiane przez Japończyka one nie jedzą w kuchni firmowej
nic
nie musisz szukać uzasadnienia błądzić w labiryncie przyczyn wystarczy tylko zadawać pytania dużo pytań bez wątpliwości taka jest recepta na nic nierobienie
rogale
dostaliśmy premię papierowe rogale które kroić możesz najbardziej tępym nożem a potem zlecenie bombę petardę a dla wytrwałych gratis nosze
dogmat
istnieją pytania zasadne na które istnieje odpowiedź ale ona zostanie w kręgu zainteresowań ciszy istnieją pytania o zasady na które nie istnieje odpowiedź bo same zasady to wykwit to postulat i mrzonka w świecie bez zasad panuje porządek przetrwanie
czasami zanurzam się w świecie papierosów i taniego wina nocnych rozmów świateł gwiazd ponad światłami miasta odgłosów nocnego tramwaju i przystankowych awantur dusznego pokoju w wieżowcu latem sklejonej podłogi od kropel i tańca kiedy obiadem był jogurt naturalny i bułka jedna z dziesięciu do tego upadla kawa brakuje mi nie myślenia o perspektywach i horyzoncie którego nie było który nie był kresem wracam do przestrzeni która już nie wróci ale którą miechem traktuję by nie zgasła czasami zanurzam się w świecie obrazów zapachów i tchnień marzeń ale kiedy podnoszę wzrok znad tej kartki przywołuje mnie do porządku kolejny mail i czas w prawym dolnym rogu ekranu który niczego nie pokazuje a na pewno nie jest oknem i niszczę kartkę w niszczarce do następnego razu
blue monday
tutaj każdy dzień jest poniedziałkiem
tutaj każda myśl jest poniedziałkiem
byśmy wiedzieli że weekend może być tylko
za nami