niebezpieczeństwo.
kochałam niebezpieczeństwo, nie bałam się chwili grozy a wręcz uwielbiam dreszcz emocji wywołany przez adrenaline.
ale chyba nigdy nie poczułam się tak zagrożona jak w momencie kiedy ty zacząłeś żałować i tęsknić w momencie kiedy ja nie mogłam pozwolić sobie na kolejną szansę.
moje ręce są zajete, nie mozesz mnie już złapać uciekłam.
nie zmienia to faktu, że to ty, to ty powinnienes mnie za nie trzymać, to ty powinieneś być obok mnie każdego dnia, dlaczego pozwoliłeś na to, żeby ktoś mnie złapał.
jest mi przykro i mimo to, że przy tobie czuje dopiero jak to jest kochać nie złamie czyjegoś serca tak jak ty moje, nie jestem w stanie rzucić kogoś w takie męki jakie ja przechodziłam.
zostaje nam jedynie czekać, możemy rozmawiać jak kiedyś na wszystkie tematy przecież oboje to kochamy, możemy znowu razem zapalić i pośmiać się z otaczającego nas świata, pozostaje nam cieszyć się z tego co mamy, i chociaż wiem że taki kontakt nie pozwoli nam o sobie zapomnieć.
ale czy tak właściwie nie chodzi właśnie o to?
jeśli twoje słowa są prawdziwe, to poczekasz, tak jak ja czekałam, wierzę że jesteśmy sobie zapisani w przyszłości kochanie.












