
tannertan36
h
Cosimo Galluzzi
Jules of Nature
Not today Justin

Origami Around

Kiana Khansmith
$LAYYYTER

❣ Chile in a Photography ❣

⁂

@theartofmadeline

Product Placement
Monterey Bay Aquarium
Claire Keane
🪼
Three Goblin Art
No title available
Misplaced Lens Cap
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ

#extradirty
seen from Italy
seen from Greece

seen from United Kingdom

seen from Croatia
seen from United States
seen from Spain

seen from United States

seen from Russia

seen from Malaysia
seen from Türkiye
seen from United States

seen from Bangladesh
seen from Austria
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Germany
seen from United States

seen from Singapore
seen from United States
@yo-anitka
Nie chcę
Nie chcę się już wiecznie bać
Życie w lęku boli tak,
Że nie umiesz się już śmiać,
I nie wiesz czy zostanie tak
Czy jest do czego wracać
Wiecznie karmiczno-tlenowy dług spłacać
Czy katatonia zwoli się na życie rozochacać
Nie chcę się już wiecznie bać
Przykurcz tętnic w krótkich snach
Nie opłaca się już spać
W cichej nocy słony smak
Pomimo tylu pstryczków w nos
Rok za rokiem cios cios cios
To nic, nic to nic
Wozy przez końmi
W bliskiej podczerwieni
Punkt widzenia daleki
Jeden, a wszystko zmieni
“I was quiet; but I was not blind.”
— Jane Austen
Never be afraid of failure. Notice that the higher you climb, the harder your fall will be.
Never be afraid of failure. Notice that the higher you climb, the harder your fall will be.
Lift me up , babe
To moja 9 rocznica na Tumblrze 🥳
Niektórzy mężczyźni uczą się języka miłości tylko po to, żeby nim manipulować. Nie dlatego, że chcą Cię pokochać. Tylko żebyś Ty pomyślała,
Check out my AncestryDNA® trait
Determination
#determination
Oddam ...
Od teraz tylko i tu
Nie oglądając się za siebie
Oddaję to, co ciągnie mnie w dół...
Ramię w ramię,
Nie licząc zysków i strat
Ze strachem za Pan brat
I odwagą za przyjaciółkę
Wejdę pod skrzydła jaskółce
Która Wiosnę ludom czyni
Lecąc wysoko
Zostawię za sobą
Rdzawe koryto
I już mnie nie zdziwi fakt
Gdy z góry machając
Włochatej Świni
Ta z podniesioną głową
Wykopie z błota
Uncję złota
Potato Garden obchodzi dzisiaj 5 urodziny!
Pesymista też marzy
i walczy
o to czego pragnie,
tylko że
od razu zakłada
że przegra.
edit🔥
Mam 26 lat, a świat daleko w tyle. Witają wieki średnie, czyli, myślę ani złe ani dobre. Kiedyś to co było dobre, jak transformata dla funkcji życia oddala się od mojej osi czasu i tylko raz po raz odnajduję kolejne ekstrema, licząc, że jeszcze trafię na właściwe współrzędne. Mam 26 lat i mniej na radość z życia, w którym omija mnie wszystko co tylko może ominąć (...). ,,Orrr-rrrien-ntuuj się !" - wołają drzewa, bo zgubiłam zasięg i kompas, a wciąż jestem w lesie. Mam tyle lat, że w końcu wiem, że jedną z najgorszych rzeczy (oprócz innych saturnicznych atrybutów) jest czekanie. Czekanie na lepszy moment (siły albo bezwładności niepotrzebne skreślić), na wiatr w żagle, czekanie na kolejną szansę od losu, żeby móc ją zmarnować w równie kiepskim stylu jak wszystkie poprzednie (...). Mam 26 lat i czuję, że przegrywam, nawet ze sobą. Coraz bardziej, coraz mocniej, coraz częściej, coraz brutalniej. Jeszcze to widzę; czasem próbuje być odpowiedzialna; wychodzić z lasu metodą kaizen, ale wtedy dochodzę do ściany i znajduję guza. Co dziwne, nie boli - przecież to tylko inna forma głupoty. Mam dostatecznie dużo lat, żeby wiedzieć, że w życiu nie ma idealnych rozwiązań. I nie zawsze musi być tak, jak statystycznie być powinno (...). A mimo wszystko, nie chcę wypaść z przedziału ufności.
Jedziemy po szczęście złamane na pół
Po chyżą utopię poplątanych głów
Bez zbędnych uniesień i mądrych słów
Jedziemy po skrzynkę batonów hurtem
Nadgryzionych zębem czasu
Złamanych czekaniem na odbiór
Przeterminowane szczęście
Smakuje lepiej niż wino i chleb
Z kiszoną
Z relacji tańczącego ziemniaka
Żółwie tempo, moje tempo
Moje żółwie, moje pociechy
Z dynamiczej jazdy nici
Nie potrafię spełnić tej obietnicy
Puste kalorie jak puste słowa
Niezaliczone i niezapomniane
Nie chcę nic w zamian
Nie chcę nic dalej
Tylko po zjebanym pustym konsumencie
Boli paluszek główka i serce
Nie znam roli, którą gram.
Wisława Szymborska (via damonovelove)
San Escobar
Całuję innego
Nie jesteś nawet kolegą
A stajesz na głowie
Dlaczego dlaczego?
Z Hof’u wieje chłód I wstyd
Ludzi ścisk gadający grzyb
(K)Życzy do ucha odwagi mi
Kolejka po życie - czekam
Ufam skrycie
...
Na błogim San Escobar
Dziecko szczęścia w opałach
Zamieszki zło porwania
Zielona szkoła przetrwania
Fontanny wycieczki
Nie ma od tego ucieczki
Nas to jednak już nie obchodzi
Na zawsze - piękni i młodzi
...
Jesteś najgorszym powodem
Dla którego jestem dziś szaro-biała
I nie wiem jak Ci zakazać
Wstępu do swoich snów
Tych rozmów bez końca bez słów
Martwy punkt czuły punkt
Fałsz obłuda bunt i ból
Niewyśnione niewyjaśnione
Czy kiedyś się uda?
Czy może się udać?