Babciu kochana, tęskno mi bez ciebie, bez rozmowy z tobą nie potrafię odnaleźć siebie.
Brak twej obecności rani me serce, co wieczór do modlitwy składam swe ręce.
Dlaczego ból tak przeszywa mą duszę, w środku czuję jakbym przeżywała katusze.
Ty patrzysz z góry i łzy me ocierasz, prosisz bym nie płakała bo nic to nie zmienia.
Wiem, że ci tam lepiej ale niesprawiedliwość mnie boli. Dlaczego akurat ty musiałaś odejść w te strony?














