10 lat
10 lat temu leżałem w środku nocy, patrząc w sufit. Muzyka delikatnie grała w tle. Rozmawiałem z Tobą jak co dzień, prosząc Cię o Nią. O miłość.
Zabawne. Moim największym marzeniem dzieciństwa była miłość. Dzisiaj ponownie leżę, patrzę w sufit i nie mogę uwierzyć, że mnie wysłuchałeś. Obdarzyłeś cudowną żoną. Dzisiaj czytając wszystkie swoje wpisy sprzed lat odgrzebuję tyle pięknych wspomnień, tyle swoich emocji, problemów i sukcesów.
Dziękuję. Przepraszam, że gubię tą ufność. Ty zawsze przy mnie jesteś.











