Niepewność twoich intencji gubi mnie w potoku twoich słów; rzeka jest inna i ja, który do niej wchodzę, jestem inny.
noise dept.
I'd rather be in outer space 🛸

PR's Tumblrdome
h
almost home
taylor price
No title available

❣ Chile in a Photography ❣
Cosmic Funnies
Monterey Bay Aquarium
TVSTRANGERTHINGS
wallacepolsom
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
"I'm Dorothy Gale from Kansas"

Kiana Khansmith

pixel skylines
Stranger Things
occasionally subtle
Peter Solarz
he wasn't even looking at me and he found me

seen from United Kingdom
seen from France
seen from Canada

seen from United States
seen from United States

seen from Hungary

seen from Malaysia

seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from India
seen from United States

seen from Netherlands

seen from Malaysia
seen from Brazil
seen from China
seen from Brazil

seen from Brazil

seen from United States

seen from Singapore
seen from United States
@lovemoonthing
Niepewność twoich intencji gubi mnie w potoku twoich słów; rzeka jest inna i ja, który do niej wchodzę, jestem inny.
cisza. nie mowie nic. nie wyzywam. nie krzycze. lecz wszystko to myślę. krzyczę. wyzywam. głośno i literalnie. moje ciało wypełnione nienawiścią. cicho stąpa po głośnym mieście.
cisza penetruje moje słowa-- wszystko co wypowiedziały moje usta głucho odbija się od ludzi.
To coś jak mięsień rośnie we mnie. O tej porze i kwiaty rozkwitają pięknie. To coś ktoś nazywa autentycznością. Zielone łąki rosną wierszem, gdzie każda roślina niesie inny rytm. To coś we mnie krzyczy i nazywa mnie Mną. Maj głośno rozkwita...
Czasem otwieram książkę i wzdycham do słów, których nie przeczytałem — marzę. Lecz nie przeczytam, nie przewrócę stron, a marzyć będę. Będę mgławicą na nocnym niebie, mrzawką w letni dzień. Lecz nocnym nie będę niebem ani letnim nie będę dniem.
tempo. bo płynę wzdłuż brzegu. tempo. bo woda obniża mi tętno. tempo. bo oddech mam spokojny. tempo. nurt. skaza. unosze się na plecach, które woda dźga bezlitośnie. tempo. spowolnienie. ja czuję a ty nie wiesz, że ten nurt twoich rąk jest cieniem.
na skraju twoich idei gubię swój most słowa płyną tą rzeką która gubi mój los
cisza. nastał przed burzą moment cichy./
samość
kto tam? kto kłamie?
Momenty wieczności
Początek: Próba. Raz. Dwa... Trzy: Nie słuchasz. Początek: Skąpany w słońcu dotyk czułości. Trzy: Dotyk? Początek: Litości miej dla moich płuc. Trzy: Oddychamy tym samym. Początek: Powietrzem? Trzy: Cztery słowa ułożone na wdech: mój oddech jest twoim. Początek: Policzony? Trzy: Twój. Wspólnym czuciem naznaczony. Początek: Przy tobie znaczący. Trzy: Sekundy policzone znaczą mniej niż twoja obecność. Początek: Wybrzmiewa w nas wieczność, gdy ty moim końcem.
nużące powietrze... stanem swym... wylicza mi kroki: zrób oddech, weź wdech — napełnij płuca płucami. wstań. żyj. bądź z nami... płuca płucami lecz serce krwawi — krwawi samotnie. wydech
22.05.26 uważam że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć; wszystko ma swój czas. wiesz niby możesz narzucić coś sobie albo możesz zrozumieć. czegokolwiek byś nie robił przez całą drogę bądź sobą.
nie wiem jak absolutnie... jak absoultnie krótkie pociagniecia pędzlem krzywdzą moją skórę swym pędem który bliski rozpaczy rozrywa mego ciała zbroje na skrawki: to moje, tak już oznaczam absoulut swego ciała choc bardziej tego co do niego należy - ze skóry do ciała łamię swe kości na łamach złości że nie czuję tego co dreszcz - nie wypada mi nie mogę powstrzymać oznaczeń gdy światło rzuca duszy cień - ślepy na powiew o cieple opowiem lecz duchota wciąż śpiewa swą pieśń - duszna to chwila gdy duszę zabija duchota znacząca więcej niż cień.
na skraju nieba Nie i nie-ba-- nie bać się przeciągle w tym widoku widzę skromnie twoje łzy. jak skąpane! jak ubrane, jak głębokie! drążą we mnie krople rzeki twoich słów-- twe potoki a mój żywot wodny ach przeciągły bo ty pragniesz bo ty pijesz ze mnie myśli-- nasycona jest ma krew twoim biegiem rzek. ach jak drążą. krople. we mnie. kuszą mnie zawi-istnie ach jak tu istnieć egazaltacja krótka dywagacja sklepienia niebieskiego akceptacja ach ma Egza-dylatacja opóźnienie w naszej porze bo ja płynę a ty stoisz. och gdzie jesteś kiedy jesteś? tam płynie i nurt mój,
brakuje mi Siebie z czasów Ciebie bo gdyby nie zmiennosc-- ty to ja; gdyby nie ona-- to brak.
wiesz jak to jest. rola. słowa. pink floyd i nic więcej oblane winem.
ja to ty ty to namiastka częstotliwości zwanej czasem w kwantowym zrouzmieniu definiując krótko
:/
czaisz tak rozwinąc to w coś długiego, że nie mozesz zostać na tym że ja to ty i ty to ja, noo bo nie możesz, jak mozesz jak nie. no i pojawia się czas, bo człowieku czas to wrażliwość, czas to częstotliwość hmmm i myślisz sobie o wyjątkowych jednostkach, główna rola, nadążasz, bo własnie mała głowa człowieku więc definiując krótko tak.