31/10/20
Chciałem tylko powiedzieć a raczej napisać, że
Byłem na osiemnastce u siostry, zrobiłem jej kartkę urodzinową i ogólnie dałem ‘’śmiechowy’’ prezent… nie pamiętam jak wróciłem do domu (jako miejscowość) wiem, że chodziłem do 9 niedaleko rzeki później wróciłem do klatki i tam siedziałem, nie chciałem wracać do domu… chciałem się pociąć… wróciłem do domu o 11 od razu się przebrałem i poszedłem spać…. przez następne dni myślałem głównie o śmierci… po prostu niezła deprecha mnie wzięła… cóż nie brałem wcześniej leków później zresztą też….
Ale impreza była niezła… trochę się tam jeszcze niby działo ale już nie będę o ty pisać a przynajmniej nie teraz..
Ostatnio starszy brat przyjechał w odwiedziny no i na małą imprezkę ze znajomymi..
Coś się jeszcze chyba działo ale jak zwykle nie pamiętam XD
Nie chciałem się zbytnio wypowiadać w kwestii tego co się odpierdala w tym cudownym kraju
Więc powiem tylko tyle, że to kobieta powinna decydować zgodnie ze swoim sumieniem…
I że to chujnia, że karzą rodzić ale później to radź se bo od rządu pomocy nie dostaniesz a nawet jeśli ta pomoc wiele ci nie pomorze…
A na dzisiejsze to:
ogarnąłem wreszcie trochę w pokoju, generalne porządki itd.
trochę udekorowałem pokój lampki (choć one to wiszą od września XD) dynie, świece, i inne dekoracje wiecie klimacik.
Upiekłem chleb bananowy miałem upiec też ciasto dyniowe ale już mi się nie chce wiec może zrobię to jutro…
przygotowałem wodę do Wody księżycowej… Później byłem jeszcze z ~O. nad źródełkiem i stamtąd też zabrałem wodę, zapaliliśmy trawkę i fajkę.. zrobiłem parę fotek telefonem ale no cóż jego jakość nie powala XD
Nie wiem co jeszcze…
…
Ostatnio myślałem by może wstawiać jakieś moje rysunki itd.. choć do najpiękniejszych one nie należą XD














