seen from Malaysia
seen from China
seen from Germany
seen from Israel
seen from Canada
seen from Singapore
seen from Switzerland
seen from Yemen

seen from Switzerland
seen from China
seen from Russia

seen from United States
seen from Belarus
seen from Italy
seen from Brazil

seen from United States
seen from Switzerland

seen from Israel
seen from Algeria
seen from Germany
Red!
5/51 | jest teraz taki okres, w którym praktycznie codziennie zbieram owoce
Urocza zbieraczka tarniny, czyli Katarzyna Rembielińska. Na oko uzbierałyśmy 5-6 kg. Mrozimy, a po mrożeniu robimy wino śliwkowo-tarninowe i nalewkę - tarniówkę. Na tarniówkę czekać będzie trzeba z rok 🙈😭🥰. Śledźcie Dzikość w słoiku na YouTube.
Hasło na dziś: Piękne owoce hop do słoika!
(04.10.2024)
A jednak samo przebywanie z nią przepełniało mnie radością, podobnie jak jej miłość i jej dobroć, tak żywe jak bzyczenie muchy ponad gałązką limonki.
Lydia Davis, Kafka w kuchni (ze zbioru opowiadań Asortyment strapień via magazyn Książki nr 70)
Zupa owocowa
Inspiracja do zrobienia tej zupy przyszła z instagramowego konta TasteAtlas. Zrobiono tam zestawienie najlepszych polskich zup (tak, tak!). Między barszczem czerwonym a grzybową wystąpiła niejaka cytrynowa.
Większość rodaków wie, że nawet jeśli w staropolskiej kuchni taka pozycja istniała, to od okresu powojennego i PRL-owskiego reżimu wiążącego się z permanentnym kryzysem, nie pojawiała się na stołach. Cytryn nie było w sklepach, ani na drzewach, bo klimat mamy umiarkowany ciepły, a cytrusy lubią tropikalny, podzwrotnikowy i śródziemnomorski.
Taką zupę mają natomiast Grecy (avgolemono). Jest pyszna! Znam też cytrynową zupę z kurczakem i orzo, ale nie mam pojęcia skąd się wywodzi?
Zaś owocowa zupa z kraju nad Wisłą robiona jest od dziesiątków lat z rozmaitych letnich owoców, dostępnych akurat w warzywniaku lub ogrodzie. Do garnka wpaść mogą wiśnie, czereśnie, truskawki, maliny, porzeczki, borówki itp.
Niektórzy zagęszczają ją miksując część owoców, inni dodając mąkę ziemniaczaną. Jedni podają z drobnym makaronem, drudzy z lanymi kluskami, a trzeci bez "wsadu".
Jest świetną opcją na lekki obiad lub podwieczorek w gorący dzień. Może być podawana ciepła lub zimna.
Dzieci za nią przepadają!
Składniki:
1 kg mieszanki czereśni, malin, truskawek, czerwonej porzeczki, borówek 3 łyżki mąki ziemniaczanej ok. 1/2 szklanki soku wiśniowego (lub malinowego) listki z gałązki mięty duże jajko 2-3 łyżki mąki pszennej 1/3 łyżeczki soli
Wykonanie:
Owoce opłukać, czereśnie pozbawić ogonków i wydrylować, truskawki odszypułkować, porzeczki delikatnie zerwać z gałązki, truskawki pokroić na cząstki. Zostawić trochę w małej miseczce do udekorowania.
Do dużego garnka wlać dwa litry wody, dodać owoce i sok. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu 10-15 minut.
Odłowić część owoców, zblendować na pulpę i ponownie wlać do garnka. Jeśli zupa okaże się za mało słodka, dosłodzić sokiem lub cukrem.
W połowie szklanki zimnej wody rozpuść mąkę ziemniaczaną i wlać do gotującej się zupy delikatnie mieszając.
W tym czasie dokładnie wymieszać jajko z mąką i solą, aby nie było grudek. Jeśli chcemy uzyskać luźniejsze kluski, robimy luźniejsze ciasto, a jeśli chcemy pojedyncze, kładzione kluseczki, wówczas ciasto powinno być gęstsze.
W niewielkim garnuszku zagotować wodę i cienkim strumykiem wlewać ciasto, rozgarniając je, aby kluski się nie posklejały. Gotować dwie minuty i odcedzić na sitku.
Do talerzy nakładać chochlą zupę, trochę świeżych owoców dla urody (ugotowane truskawki wyglądają smętnie), kluski i listki mięty.
Рынки переполнены фруктами, продающимися за бесценок. Не забывай о запасах на трудную зиму, уже пора варить варенье.