Disney movie theater

Andulka
sheepfilms

bliss lane
Interview Vampire Daily

blake kathryn

ellievsbear
he wasn't even looking at me and he found me

shark vs the universe
EXPECTATIONS
Lint Roller? I Barely Know Her

roma★
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
𓃗
Not today Justin
No title available
macklin celebrini has autism

Product Placement

#extradirty
Cosmic Funnies

titsay

seen from Australia
seen from United States
seen from United States
seen from Japan

seen from Pakistan
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Canada

seen from Malaysia
seen from Malaysia
seen from South Korea
seen from Argentina
seen from United States

seen from Canada

seen from United States

seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States
@mizar189
Disney movie theater
Rozmówki obsługa - widz
Obsługa: Dzień dobry, w czym mogę pomóc?
Klient: Bry, o której gracie film X?
O: O 16:30, 18:00 i 20:45
K: A jutro?
O: O tych samych godzinach
K: A pojutrze?
O: Również, do czwartku włącznie ten seans mamy o tych godzinach.
K: A jaka cena biletu?
O: Normalny czy ulgowy? Normalny to Z zł, a ulgowy to X zł.
K: Pogrzało was?! Ku.wa drogo...
Czasem chcesz uciec od świata, czasem chcesz uciec od siebie.
(via kxodeina)
Świeżutki, cieplutki popcorn
Idziesz do kina na film. Ale tak bez niczego? No jak to! Trzeba kupić popcorn. Oczywiście każdy chce taki, który został świeżo zrobiony z solą/karmelem. Myślicie, że ten który dostaliście jest taki? Raczej nie... No chyba, że skończył się już w podgrzewaczu ;)
Od kiedy pracuję w kinie ani razu nie wzięłam popcornu na seans. Nie to, że jest ohydny, jest normalny, taki jak kupicie w sklepie. Ale gdy się zrobi setną porcję i każdą spróbuję, człowiek już rzyga tym popcornem.
Nie pytajcie się nas o to ile ten popcorn ma kalorii, nie mamy bladego pojęcia. Zamawiając do niego pepsi light raczej nie tłumacz sobie, że jest ona dietetyczna, bo nie jest i to się nie wyrówna...
Od czasu jak wynaleziono kino i jak zaczęło się ono rozwijać, ludzie stracili resztki swobody i naturalności. Każdy coś odgrywa i każdy stara się sceny ze swojego życia udramatyzować na podobieństwo filmowego dramatu, który szczególnie sobie upodobał.
Stanisław Dygat
3D
Filmy w 3D, wow! Dzieci szczęśliwe, bo pooglądają sobie w okularach i ludziki będą wychodzić z ekranu. Rodzice - bo za ich czasów czegoś takiego nie było :) Jaka jest prawda? W obecnych czasach efekty 3D nie są na takim poziome by zwykłe kina miały czym się pochwalić. Filtry używane do projektorów by osiągnąć taki efekt nie są powalającej jakości.
No i okulary. Cóż, w moim kinie okulary są dobrej jakości, nie jakieś jednorazowe badziewia. I tu może jest pies pogrzebany. Po iluś użyciach widzów, te okulary są w opłakanym stanie. Porysowane, zatłuszczenia, których nie można domyć, połamane oprawki, powyrywane szkła. Ludzie! Co w z tymi okularami robicie?! One nie są pancerne i idiotoodporne. Później to my dostajemy ochrzan od kolejnego użytkownika, że przez okulary oglądać się nie da.
A więc apel! Widzu szanuj okulary 3D jakby to były twoje własne!
Narzekanie
Na co najczęściej (nie licząc cen) narzekają widzowie? Na to co gramy, jak długo gramy i czego nie gramy.
W niemal każdy piątek w naszym kochanym kraju premierę ma średnio 5 filmów (raz mniej, raz więcej, wiadomo). Podejrzewam, że niewiele kin może sobie pozwolić na wprowadzenie do repertuaru wszystkich nowości z jednoczesnym zachowaniem wcześniejszych tytułów. Cóż, raczej wątpię by istniało takie kino, które ma takie możliwości (oczywiście w PL).
Często odbieram telefony z pretensjami od widzów, że tego czy tamtego filmu nie gramy, a w sąsiednim mieście (i tym samym sieciowo kinie) jest on w repertuarze. Cóż, skoro oni go grają to można tam pojechać, my za to mamy inne tytuły.
Głęboki oddech i do dzieła :)
Kur.., co tak drogo?!
Przychodzisz do kina z dziewczyną/chłopakiem, kupujesz bilety oraz popcorn z napojem i... jesteś o jakieś 80 zł uboższy/a. Myślisz sobie “ja pierd..e!?”, a nas pytasz “Czemu tak dużo?”. Cóż, my mamy tylko jedną odpowiedź: takie ceny. I to nie my, ba nawet nie nasi kierownicy, ustalamy ceny... Wszystko idzie “z góry”, to oni ustalają wszystko w kinach
A żarty, że my mamy to za free, nie mają sensu. Za każdy brak, czy to syropu do napoju, ziarna do popcornu, kubka, sosu do nachosów czy napoju butelkowego musimy płacić ze swojej pensji. Więc proszenie nas o większą ilość sosu czy dodatkowy kubek na popcorn to jakby proszenie nas o stawianie wam tego o co prosicie. A nie zarabiamy kokosów.
Reklamy
Nikt nie lubi oglądać reklam, to znany fakt. W telewizji można sobie przerzucić na inny program, na komputerze nie ma czegoś takiego (no chyba, że oglądasz film online). W kinie, niestety, przed każdym seansem jest około 15-20 min tego badziewia (rekord w moim kinie padł gdy było 29 min!). My, szarzy pracownicy, nie możemy z tym nic zrobić, a mówiąc do nas “Czy można by tak bez reklam?” nic nie wskórasz. To nie my o tym decydujemy, lecz ”wyższa władza”. A i dzięki tym spotom, macie tańsze bilety. No i my mamy wypłatę ;)
Ale nie ma co narzekać, nie wszystko co leci przed seansem to reklamy gazet, biur podróży czy samochodów. To też zwiastuny kolejnych produkcji, które nie zawsze znajdziecie w internecie.
(…) w czasach narodzin kina, filmy były czymś na kształt magicznego triku i automatu, który przenosił widzów w świat magii.
Jonathan Nolan